Nie żyje Maciej Iłowiecki. Dziennikarz miał 88 lat. "W ostatnich miesiącach bardzo chorował, cierpiał"

Maciej Iłowiecki zmarł w Wigilię
Maciej Iłowiecki zmarł w Wigilię
Źródło zdjęć: © AKPA | Prończyk

26.12.2023 09:59, aktual.: 26.12.2023 10:36

Zalogowani mogą więcej

Możesz zapisać ten artykuł na później. Znajdziesz go potem na swoim koncie użytkownika

W niedzielę 24 grudnia 2023 r. w wieku 88 lat zmarł Maciej Iłowiecki. Był dziennikarzem i publicystą, a w latach 90. także zastępcą przewodniczącego Krajowej Rady Radiofonii i Telewizji. O jego śmierci poinformował ks. Andrzej Luter.

Maciej Iłowiecki, a właściwie Tadeusz Maciej, urodził się 28 lutego 1935 r. w Piekarach Śląskich. Ukończył biochemię na Uniwersytecie Warszawskim, ale zawodowo nie związał się z kierunkiem, który studiował. Od końca lat 50. pracował już jako dziennikarz i publicysta. W czasach PRL publikował w "Polityce" i "Przeglądzie Technicznym". Później działał w "Problemach", miesięczniku popularyzującym różne dziedziny wiedzy.

O śmierci Iłowieckiego, na prośbę jego owdowiałej żony, poinformował w wigilijny poranek ks. Andrzej Luter związany z czasopismem społeczno-kulturalnym "Więź". W swoim poście na Facebooku wspomniał też o śmierci Izabelli Cywińskiej. "W ostatnich miesiącach bardzo chorował, cierpiał" - napisał duchowny.

Dalsza część artykułu pod materiałem wideo

Iłowiecki miał bogate życie zawodowe. Jako ekspert do spraw mediów w 1989 brał udział w rozmowach Okrągłego Stołu po stronie "Solidarności". W latach 1990–1993 pełnił funkcję prezesa zarządu Stowarzyszenia Dziennikarzy Polskich, a do 1992 r. był redaktorem naczelnym tygodnika "Spotkania".

W latach 90. zajmował stanowisko zastępcy przewodniczącego Krajowej Rady Radiofonii i Telewizji. Był też członkiem Rady Etyki Mediów. Funkcję pełnił od 2004 do 2011 r.

Zajmował się publicystyką, współpracował z telewizją Polsat. Był autorem artykułów prasowych i kilkunastu książek na tematy związane m.in. z medioznawstwem. Iłowiecki pojawiał się też w programie "Bumerang" prowadzonym przez Marka Markiewicza.

W 2010 kandydował do KRRiT z ramienia Prawa i Sprawiedliwości, ale wówczas do Krajowej Rady Radiofonii i Telewizji ostatecznie nie udało mu się dostać.

Wielu zapamiętało go również dzięki temu, że nazwał Marcina Prokopa "jakimś durniem, który coś chlapnął". Komentarz ten odnosił się do skargi wniesionej do Krajowej Rady Radiofonii i Telewizji na prezentera "Dzień Dobry TVN", który żartował z Kościoła katolickiego.

W 2014 r. Iłowiecki został odznaczony Krzyżem Oficerskim Orderu Odrodzenia Polski.

W najnowszym odcinku podcastu "Clickbait" wskazujemy Najlepsze filmy i seriale, Największe rozczarowania, afery i skandale oraz Największą bekę 2023 roku. Możesz nas słuchać na Spotify, w Google Podcasts, Open FM oraz aplikacji Podcasty na iPhonach i iPadach.

Oceń jakość naszego artykułuTwoja opinia pozwala nam tworzyć lepsze treści.
Komentarze (9)
Zobacz także