Michał Czernecki zgasił Wojewódzkiego. "O ty, świnio!"

Michał Czernecki był gościem programu Kuby Wojewódzkiego
Michał Czernecki był gościem programu Kuby Wojewódzkiego
Źródło zdjęć: © kadr z programu
oprac. KBS

08.05.2024 08:16, aktual.: 08.05.2024 08:56

Zalogowani mogą więcej

Możesz zapisać ten artykuł na później. Znajdziesz go potem na swoim koncie użytkownika

Michał Czernecki był gościem Kuby Wojewódzkiego. Już na początku rozmowy ostro odciął się Wojewódzkiemu, który dopytywał, po co mu wąsy, które są jego zdaniem zupełnie niepotrzebne. Aktor opowiedział też o swoim małżeństwie i o weselu, które zorganizował... w chińskiej knajpce.

W ostatnim odcinku programu Kuby Wojewódzkiego jednym z zaproszonych gości był Michał Czernecki. Aktor, który wystąpił m.in w filmie "Wojna polsko-ruska" czy serialach "Na dobre i na złe" oraz "Pierwsza miłość", w ubiegłym roku zagrał też m.in. w "Kosie". Na początku spotkania powiedział, że w młodości oglądał program Kuby Wojewódzkiego.

Zaraz potem prowadzący, komentując wygląd aktora, powiedział: - Powiedz mi, w jakim celu zapuściłeś wąsy w ogóle? Bo ja zawsze uważałem, że wąsy to jest najbardziej tragiczny element ludzkiej twarzy. Bo są niepotrzebne.

Czernecki odgryzł się szybko: - Niepotrzebne? No tak. A twój program jest potrzebny?

Dalsza część artykułu pod materiałem wideo

Wojewódzki, najwyraźniej zaskoczony takim obrotem spraw, przez chwilę milczał. W końcu odpowiedział: - O ty, świnio! Ja tutaj, tak jak ty, nie dam się łatwo golić.

Michał Czernecki wyprawił wesele w chińskiej restauracji

Czernecki od wielu lat jest mężem Magdaleny. Ich związek przechodził liczne wzloty i upadki. Ostatecznie jednak udało im się uratować małżeństwo. Wojewódzki zapytał go o ślub. - A czy to prawda, że ty byłeś taką sknerą... bo mi donieśli twoi przyjaciele, że podobno ty zrobiłeś wesele w chińskiej restauracji.

- Tak - odpowiedział aktor. - To znaczy jak sknerą? Po prostu nie mieliśmy pieniędzy.

Wojewódzki drążył dalej: - No jak mogłeś! Z kobietą twojego życia... a były ciastka z wróżbą?

Czernecki odpowiedział: - Był rosół wonton. Naprawdę. Na naszym przyjęciu weselnym było siedem czy dziewięć osób. Obrączki. Moja obrączka kosztowała 14 złotych, mojej żony 20, bo trochę lepsza była.

Aktor dodał, że poszedł zrobić grawerunek i wydał na niego więcej niż na obrączki. - Więc nie mów, że jestem sknerą - rzucił.

W najnowszym odcinku podcastu "Clickbait" rozkładamy na czynniki pierwsze fenomen "Reniferka", przyglądamy się skandalom z drugiej odsłony "Konfliktu" i zachwycamy się zaskakującą fabułą "Sympatyka". Znajdź nas na Spotify, Apple Podcasts, YouTube, w Audiotece czy Open FM. Możesz też posłuchać poniżej:

Oceń jakość naszego artykułuTwoja opinia pozwala nam tworzyć lepsze treści.
Komentarze (61)
Zobacz także