Trwa ładowanie...
d1dpida

Marta Manowska odrzuciła wiele propozycji. Po "Rolniku" nie pozwala sobie na wszystko

Marta Manowska chciała być aktorką, później pracowała przy produkcji popularnych programów telewizyjnych, by w końcu zaistnieć jako prowadząca "Rolnik szuka żony". Zdobyła sławę i była zasypywana propozycjami, ale konsekwentnie odmawiała. Choć pokuszenie było ogromne.
Głosuj
Głosuj
Podziel się
Opinie
Marta Manowska mówi, że "Rolnik szuka żony" dał jej wszystko
Marta Manowska mówi, że "Rolnik szuka żony" dał jej wszystko (AKPA)
d1dpida

Marta Manowska w najnowszej rozmowie z Kasią Gargol opowiadała o kulisach przesłuchania na prowadzącą "Rolnik szuka żony". O okrężnej drodze do aktorstwa, konsekwencji w podejmowanych wyborach zawodowych i pokusach, jakie czyhały na nią po zdobyciu sławy.

Obejrzyj: Marta Manowska: Rolnictwo jest sexy!

Manowska opowiadała, że już na studiach odnosiła sukcesy jako dziennikarka, ale po wyjeździe do Hiszpanii (studiowała tam historię sztuki) poznała środowisko artystyczne i zamarzyła o byciu aktorką. W tym celu przez rok przygotowywała się do egzaminu do krakowskiej PWST, i choć dotarła do finału, to nie została przyjęta.

d1dpida

Później grała w teatrze, ale na chleb zarabiała, pracując przy produkcji "Bitwy na głosy" czy "Ugotowanych", gdzie odpowiadała za castingi. I to właśnie z kulinarnego show TVN-u trafiła do "Rolnika".

- Urwałam się z "Ugotowanych" pod jakimś pretekstem, przebrałam się w toalecie i pojechałam na casting do telewizji – mówiła w wywiadzie Manowska. Wypadła świetnie i już po kilku dniach dostała propozycję pracy.

  Materiały prasowe
(Materiały prasowe)

- Dostałam telefon i myślałam, że zemdleję. Pojechałam do rodziców, to były Święta Wielkanocne i powiedziałam, że chyba się udało – wyznała Manowska, która powiedziała wprost, że "Rolnik" dał jej wszystko.

d1dpida

- Wielką szkołę życia, akceptacji drugiego człowieka, wspaniałych przyjaciół, rozpoznawalność taką, jaka mi się podoba – wymieniała Manowska. Do tego dzięki "Rolnikowi" mogła realizować się jako aktorka w Teatrze Capitol. Przez 5 kolejnych lat dostawała różne propozycje (naliczyła ich aż osiem) związane z prowadzeniem programów, ale każdą odrzuciła.

PRZECZYTAJ TEŻ: "Rolnik szuka żony": Agata zaczyna irytować rywalki. Parsknęły śmiechem, gdy usłyszały, co mówi

Manowska mówiła, że chciała być konsekwentna i pracować na spójny wizerunek. A składane propozycje odbiegały od tego, co robiła w "Rolniku". Wyznała jednak, że pokuszenie było ogromne. Doszło nawet do sytuacji, że przez tydzień siedziała z winem na balkonie i zastanawiała się nad kuszącymi ofertami. Ostatecznie jednak odmówiła i uważa to za słuszną decyzję, bo wkrótce zaproponowano jej poprowadzenie "Sanatorium miłości" i "Voice Senior".

  East News
(East News)

Prowadzenie tych programów daje jej wielką satysfakcję, ale jednocześnie wie, że rodzi to pewne ograniczenia.

d1dpida

- Pewnych rzeczy nie mogę. Co innego, gdybym była tylko aktorką – mówiła Manowska, która nie chce się "wydurniać przed kamerą". – Bo jak ja mam później rozmawiać z taką osobą w "Sanatorium miłości", która straciła żonę, pochowała męża, walczyła z chorobą nowotworową, jak będę się wydurniać i robić z siebie nie wiadomo kogo.

Cała rozmowa Kasi Gargol z Martą Manowską do wysłuchania poniżej:

d1dpida

Podziel się opinią

Share
d1dpida
d1dpida