WP

Makabryczne odkrycie w domu zapomnianej gwiazdy. Poszukiwania trwały miesiącami

Dennis Day miał przed sobą wielką karierę, ale z niewiadomych przyczyn szybko zerwał z show-biznesem. Kolejną zagadką jest tajemnicze zniknięcie mężczyzny, którego zwłoki znaleziono w jego własnym domu.
Głosuj
Głosuj
Podziel się
Opinie
Dennis Day miał 76 lat. Dokładna data śmierci pozostaje tajemnicą
Dennis Day miał 76 lat. Dokładna data śmierci pozostaje tajemnicą (mat. prasowe/Facebook)
WP

Dennis Day zapisał się w historii amerykańskiej telewizji jako jeden z pierwszych "myszkieterów", czyli młodych gwiazd legendarnego "The Mickey Mouse Club". Day występował w dwóch pierwszych sezonach (1955-1956) muzyczno-komediowego programu, który w kolejnych latach był prawdziwą wylęgarnią talentów.

Obejrzyj: Zofia Klepacka atakuje LGBT. "Głosi poglądy w sposób agresywny i wulgarny"

WP

Po 4 pierwszych sezonach program wrócił na antenę w zmienionym formacie pod koniec lat 70., ale najgłośniej zrobiło się o edycji emitowanej w latach 1989-1994. To właśnie wtedy członkami Klubu Myszki Miki ("The All-New Mickey Mouse Club") byli nikomu nieznani: Britney Spears, Christina Aguilera, Justin Timberlake czy Ryan Gosling.

Day miał zadatki na gwiazdę od małego. Publicznie zaczął występować już jako 6-latek, z czasem poznali się na nim producenci telewizyjni. Wydawało się, że jest stworzony do "The Mickey Mouse Club", bo potrafił śpiewać, grać i świetnie sobie radził przed kamerą. Choć Day zaprezentował się z najlepszej strony i zdobył rozpoznawalność, po 1956 r. całkowicie zniknął z ekranów. W dorosłym życiu występował m.in. w przedstawieniach teatralnych i na festynach świątecznych.

Zobacz także: Tom Selleck z "Friends" nie przypomina siebie z dawnych lat

WP

Dopiero niedawno nazwisko jednego z pierwszych "myszkieterów" wypłynęło w związku z makabrycznym odkryciem w jego domu w Oregonie. Wszystko zaczęło się w lipcu 2018 r. Ernest Caswell zgłosił wtedy zaginięcie swojego męża, który od tygodni nie odwiedzał go w szpitalu. Caswell cierpi na demencję i nie powiadomił o całej sytuacji bliskich Daya z Kalifornii. Rodzina dowiedziała się o tym dopiero w styczniu 2019 r., gdy zaginięcie Dennisa Daya było tematem jednego z programów telewizyjnych.

Bliscy 76-latka zaczęli działać na własną rękę i szukali pomocy w mediach społecznościowych. Choć policja z Oregonu rozpoczęła śledztwo prawie rok temu, prawdziwy przełom nastąpił dopiero w kwietniu 2019 r. Wówczas w domu Daya odnaleziono rozkładające się zwłoki. Policja nie informuje, jak długo i gdzie dokładnie leżało ciało. Pewnym jest, że po zgłoszeniu w lipcu 2018 r. w domu zaginionego mężczyzny nie znaleziono niczego podejrzanego.

Zobacz także: Michał Baryza: "Życie moje dopiero się zaczynało, a już musi się kończyć"

WP

Zwłoki znaleziono 2 miesiące temu, ale dopiero na początku czerwca udało się ustalić tożsamość denata. Był nim 76-letni Dennis Day.

W przeszłości rodzina zmarłego krytykowała publicznie śledczych z Oregonu, zarzucając im opieszałość i nieudolne prowadzenie poszukiwań. Po ogłoszeniu najnowszego odkrycia bliscy wystosowali jednak na Facebooku grzecznościowe podziękowania:

- Nasza rodzina jest naprawdę wdzięczna Policji Stanu Oregon za pomoc w zamknięciu tej sprawy. W końcu możemy zapewnić Dennisowi spoczynek – napisali bliscy na Facebooku.

Czas i przyczyna zgonu są nadal ustalane przez policję.

WP
Polub WP Teleshow
WP
WP
WP
0
komentarze
Głosuj
Głosuj
0
Wow!
0
Ważne
0
Słabe
0
Straszne
Trwa ładowanie
.
.
.
WP