Po wyroku sądu musi wrócić do TVP. "Nie wiem, co tam zastanę"

Maciej Zakrocki w 2003 r.
Maciej Zakrocki w 2003 r.
Źródło zdjęć: © AKPA

18.12.2023 09:05, aktual.: 18.12.2023 13:39

Zalogowani mogą więcej

Możesz zapisać ten artykuł na później. Znajdziesz go potem na swoim koncie użytkownika

Maciej Zakrocki przez wiele lat współtworzył programy TVP Historia, TVP1 i TVP Info. W 2022 r. wygrał z byłym pracodawcą w sądzie pierwszej instancji, który rozwiązał z nim umowę. Teraz wyrok został utrzymany po apelacji TVP, co oznacza, że Zakrocki może wrócić na swoje stanowisko. I tu pojawia się problem.

Aktualnie Zakrocki pracuje w TOK FM, był też korespondentem telewizji News24, ale po wyroku z 15 grudnia ma siedem dni, by stawić się do pracy w strukturach Telewizji Polskiej. Dziennikarz był z nią związany w latach 1985-2018. Prowadził takie programy jak "Gość Jedynki", "Polityka przy kawie", "Okno na świat", "Polityczne menu" i współpracował z Bogusławem Wołoszańskim przy "Sensacjach XX wieku".

W 2018 r. stracił posadę w nieistniejącej już Agencji Produkcji Filmowych i Telewizyjnych, po czym poszedł do Sądu Pracy. W pierwszej instancji sąd opowiedział się po stronie dziennikarza i kazał TVP przywrócić go na dawne stanowisko. Telewizja Polska złożyła jednak apelację.

Dalsza część artykułu pod materiałem wideo

15 grudnia sąd oddalił w całości apelację Telewizji Polskiej, co spowodowało, że wyrok Sądu Rejonowego z 2 sierpnia 2022 r. wydany w sprawie Macieja Zakrockiego jest prawomocny - dowiedział się serwis Wirtualnemedia.pl.

- Jestem zadowolony z tego rozstrzygnięcia, bo to oczywiście powód do satysfakcji. Nie wiem jednak do końca, jak ten wyrok potraktować - wyznał Zakrocki. Po wygraniu w pierwszej instancji dziennikarz wyobrażał sobie, że wróci do TVP tylko po to, by zwolnić się na swoich zasadach. Ale teraz ma dylemat.

Maciej Zakrocki w telewizji News24 w 2023 r.
Maciej Zakrocki w telewizji News24 w 2023 r.© News24, YouTube

- Muszę wykonać wyrok sądu i w ciągu 7 dni stawić się do pracy. Co tam zastanę, nie wiem... - opowiadał Zakrocki, który od prawniczki TVP usłyszał, że "nie mają gdzie go przyjąć, bo Agencja Produkcji Telewizyjnych i Filmowych została zlikwidowana".

Zakrocki nie ukrywa, że czeka na rozwój spraw w kontekście nadchodzących zmian w TVP. Bo o ile rok temu nie wyobrażał sobie pracy w telewizji publicznej pod rządami PiS, tak teraz nie wyklucza powrotu i zajęcia się sprawami europejskimi, które są jego specjalnością.

W najnowszym odcinku podcastu "Clickbait" rozmawiamy o najlepszych (i najgorszych) reklamach świątecznych, wielkich potworach w "Monarchu" na AppleTV+ i szokującym znęcaniu się na ludźmi w "Special Ops: Lioness" na SkyShowtime. Możesz nas słuchać na Spotify, w Google Podcasts, Open FM oraz aplikacji Podcasty na iPhonach i iPadach.

Źródło artykułu:WP Teleshow
Oceń jakość naszego artykułuTwoja opinia pozwala nam tworzyć lepsze treści.
Komentarze (7)
Zobacz także