Tadeusz Chudecki nie ma za co żyć. Zaapelował do fanów

Tadeusz Chudecki zaapelował do fanów
Tadeusz Chudecki zaapelował do fanów
Źródło zdjęć: © ONS | Pawel Kibitlewski

15.10.2020 07:50

Zalogowani mogą więcej

Możesz zapisać ten artykuł na później. Znajdziesz go potem na swoim koncie użytkownika

Tadeusz Chudecki zaapelował do fanów. Po tym, jak poinformował ich o sytuacji aktorów w Polsce, otrzymał wiele propozycji pracy. Jedną z nich było dojenie krów. Co na to aktor?

Pandemia koronawirusa dała się we znaki wszystkim. W trudnej sytuacji znaleźli się m.in. aktorzy. Niektórzy od kilku miesięcy nie dostają zleceń, nie pojawiają się na planach zdjęciowych, a co za tym idzie, na ich konto nie spływają żadne środki. Głośno mówi o tym Tadeusz Chudecki.

Tadeusz Chudecki bez pracy. Apeluje do fanów

Gwiazda "M jak Miłość" pod postem Ilony Łepkowskiej napisała, jak wygląda sytuacja aktorów w Polsce. "Od przeszło 7 miesięcy jestem pozbawiony jakiejkolwiek możliwości pracy w zawodzie, bo instytucje kultury, w których dotąd pracowałem, są praktycznie zamknięte". Fanów poruszyły jego słowa. Internauci zdecydowali się pomóc Chudeckiemu i proponowali mu różne formy zarobku.

"Nie pisałem, że umieram z głodu, ani że proszę Państwo o pomoc. Pisze ten post dlatego, ze od życzliwych Rodaków otrzymałem wiele propozycji: podjęcia pracy w PGRze, przy macaniu kur i ubiegania się o etat w publicznych toaletach czy sprzedaniu okularów (ktoś je wycenił na 7 stów). Były też (ale rzadkie) pozdrowienia i słowa zrozumienia. Tym z Państwa bardzo serdecznie dziękuje" czytamy w jego oświadczeniu na Facebooku.

Gwiazdor podkreślił również, że "nie boi się żadnej pracy". "Jeżeli będzie taka konieczność, to rozważę ich propozycje. Jako aktor potrafię robić wszystko (albo dobrze zagrać? A to prawie to samo)" podkreślił aktor.

Pod postem pojawiło się wiele komentarzy. Chudecki otrzymał wiele wsparcia od swoich fanów i znajomych. "Tadeuszu pięknie napisane i boleśnie prawdziwe. Po pierwsze w Polsce trzeba wprowadzić uczenie życzliwości jako podstawowy przedmiot w szkole na każdych szczeblach, kierunkach...", "Tadzinku, podzielę się ostatnią kromką chleba, gdyby głód Ci groził, ugoszczę!! Przy okazji pobędę w towarzystwie cudownego empatycznego człowieka, artysty, erudyty, mistrza humoru, wielkiego podróżnika...".

Fani "M jak Miłość" obawiali się, że produkcja już nie wróci na antenę Telewizji Polskiej. Jednak twórcy zdecydowali się uspokoić zaniepokojonych widzów. Pod jednym z postów na Instagramie fanka zapytała, czy to prawda, że to koniec serialu. Oficjalny instagramowy profil "M jak Miłość" odpowiedział, że pogłoski nie są prawdziwe.

Oceń jakość naszego artykułuTwoja opinia pozwala nam tworzyć lepsze treści.
Komentarze (51)
Zobacz także