Trwa ładowanie...

Filmy o rekinach zasiały trwogę. Nie wszystko jest wyssane z palca

Widok trójkątnej płetwy przecinającej taflę wody budzi grozę, choć rekiny atakujące ludzi to stosunkowo rzadkie zjawisko. Nagłośnienie śmiertelnych wypadków i filmy typu "Szczęki" działają jednak na wyobraźnię.

Share
Filmy o rekinach zasiały trwogę. Nie wszystko jest wyssane z palca
Źródło: Getty Images
dby8yv3

Z oficjalnych danych wynika, że ofiarą niesprowokowanego rekina pada średnio 80 osób rocznie na całym świecie. Mało, ale mówimy wyłącznie o znanych zgłoszeniach z USA, Australii, Hawajów i innych regionów, gdzie takie dane są w ogóle zbierane. W wielu krajach Trzeciego Świata nikt się nie przejmuje prowadzeniem statystyk i nie można określić, ile zaginięć na morzu czy niewyjaśnionych zgonów to wynik agresji rekina.

Oglądaj "Kryminał Wronki" w Telewizji WP:

Oficjalnie najbardziej niebezpiecznym regionem, gdzie dochodzi do takich ataków, są wybrzeża Stanów Zjednoczonych. Przez 60 lat doszło tam do ponad 1100 znanych przypadków, z czego 35 zakończyło się zgonem człowieka. Ostatni raz w 2018 r. W Australii było dwa razy mniej ataków, ale aż 73 śmiertelne. Jeszcze wyższą śmiertelność odnotowuje się w państwach afrykańskich (346 ataków, 94 zgony).

dby8yv3

Co ciekawe, nawet w Europie dochodzi do takich tragedii. W latach 1958-2018 było ich 52. Śmierć poniosło 27 osób, z czego ostatnia 30 lat temu.

Wokół tego zjawiska narosło wiele mitów, do czego z pewnością przyczyniły się popularne filmy typu "Szczęki", "Piekielna głębia", "183 metry strachu" czy "Meg". Ich twórcy zazwyczaj puszczali wodze fantazji i nie zależało im na zgodności z wiedzą naukową. Najważniejsze było przedstawienie wielkiego morskiego potwora, który w swoim naturalnym środowisku nie daje człowiekowi żadnych szans na przetrwanie.

Kadr z filmu "Szczęki" (1975)/mat. prasowe
Źródło: Kadr z filmu "Szczęki" (1975)/mat. prasowe

Jak jednak w każdej legendzie, także i w filmach o rekinach ludojadach tkwi ziarnko prawdy. Peter Benchley, autor bestsellerowej powieści "Szczęki", przeniesionej na ekrany kin przez Stevena Spielberga, był zafascynowany przypadkami ataków opisywanymi w prasie. Bezpośrednim natchnieniem do napisania "Szczęk" miała być historia Franka Mundusa, który w 1964 r. złowił żarłacza białego ważącego ponad 2 tony.

dby8yv3

Rekin z książki i filmu siejący grozę u wybrzeży Nowej Anglii miał mieć ponad 7,5 m długości i ważyć 3 tony, co wcale nie jest wymysłem pisarza. Przeciętne żarłacze białe mają 3,5-5m długości (samice są większe od samców) i ważą nie więcej niż 2 tony. Ale redkordowy okaz z końca XIX w. był bardzo podobny do tego ze "Szczęk" (7,2 m długości, 3,4 tony wagi).

Pewnym jest, że człowiek nie należy do ulubionych dań żarłacza białego, jednak to właśnie ten gatunek rekina jest jednym z trzech (spośród prawie 500) najbardziej niebezpiecznych dla ludzi. Pozostałe dwa to rekin tygrysi i żarłacz tępogłowy.

Getty Images
Źródło: Getty Images

Rekiny uchodzą za jedne z najniebezpieczniejszych mieszkańców morskich głębin. Niewiele osób zdaje sobie jednak sprawę, że nie tylko ci drapieżcy czają się w głębinach. Twórcy serialu dokumentalnego "Atak wielkiej ryby" rozmawiają z ludźmi, którzy przeżyli niespodziewane ataki pozornie nieszkodliwych morskich stworzeń. Przed kamerą opowiedzieli o swoich bolesnych doświadczeniach, a eksperci wyjaśniają, jak do nich doszło.

Oglądaj film dokumentalny "Atak wielkiej ryby" w Telewizji WP we wtorek 25 czerwca o 22:00. Stacja dostępna jest naziemnie na ósmym multipleksie (MUX8), na platformie NC+ (kanał: 73) oraz w najlepszych sieciach kablowych, w tym m.in.: UPC (kanał 116/158), Vectra (128), Multimedia (38), Netia (30), Inea (28), Toya (25) oraz wielu innych.

Oglądaj swoje ulubione programy za darmo na komputerze, telefonie i telewizorze! Sprawdź WP Pilot!

dby8yv3

Podziel się opinią

Share
dby8yv3
dby8yv3