Film "Ania" miał wcale nie powstać. Teraz TVP idzie jeszcze dalej

"Ania" będzie przerobiona na serial
"Ania" będzie przerobiona na serial
Źródło zdjęć: © Materiały prasowe

11.03.2023 17:01

Zalogowani mogą więcej

Możesz zapisać ten artykuł na później. Znajdziesz go potem na swoim koncie użytkownika

Film dokumentalny o Annie Przybylskiej zrobił furorę w kinach, a od niedawna jest dostępny na platformie TVP VOD. To jednak nie koniec. Już wkrótce Telewizja Polska ma wyemitować miniserial, który jeszcze dokładniej opowie nam o ulubienicy Polaków, która zmarła w 2014 r.

"Ania" to trwający 86 minut film dokumentalny, który trafił do polskich kin 7 października 2022 r. W premierowy weekend obejrzało go ponad 122 tys. osób, a w sumie ponad pół miliona. Od 3 marca "Ania" jest dostępna w ofercie TVP VOD.

To jednak nie koniec, gdyż już w Wielkanoc Telewizja Polska wyemituje czteroodcinkowy serial "Ania". Emisja ma się odbyć dokładnie 9 i 10 kwietnia. Każdy odcinek trwa ok. 30 minut, co oznacza, że twórcy zawarli w nim materiały, które nie weszły do pełnego metrażu.

Dalsza część artykułu pod materiałem wideo

Przypomnijmy, że za "Anię" odpowiada duet Krystian Kuczkowski i Michał Bandurski. Zanim nakręcili dokument o Przybylskiej, zdobyli uznanie filmami "Krzysztof Krawczyk - Całe moje życie" i "Maryla. Tak kochałam". Tamte dokumenty również były przebojami, ale tylko na małym ekranie.

Co ciekawe, Kuczkowski i Bandurski zamierzali nakręcić "Anię" dużo wcześniej. Już w 2015 r. (Przybylska zmarła w październiku 2014 r.) zgłosili się do rodziny aktorki, jednak spotkali się z odmową. Głównym powodem był fakt, iż Radosław Piwowarski zamierzał nakręcić film fabularny o Annie Przybylskiej, którą odkrył dla kina na początku lat 90.

Ostatecznie nic z tego nie wyszło, gdyż Krystyna Przybylska, mama aktorki, miała być niezadowolona ze scenariusza. Dopiero wtedy swoją szansę wykorzystali dokumentaliści współpracujący z TVP. Krystyna Przybylska opowiadała niedawno w "Pytaniu na śniadanie", że jest bardzo zadowolona z takiego obrotu spraw.

- Ten film jest dla mnie bardzo ważny. Chciałam pokazać Anię taką, jaka rzeczywiście była. Nie jej role filmowe, jej zaangażowanie, ale taką, jaka była w domu. Matką, Polką, córką, siostrą - mówiła Krystyna Przybylska. - Chcielibyśmy, żeby wszyscy widzowie wyciągnęli wniosek [z tego filmu]. Tam nie chodzi o gonitwę [za karierą], ale o rodzinę. Że rodzina jest na pierwszym miejscu - dodała.

W najnowszym odcinku podcastu "Clickbait" obstawiamy, kto zgarnie Oscara, zdradzamy, czym wyróżnia się nasz plebiscyt TOP SERIALE 2023 oraz dlaczego czeka nas upadek telewizji. Możesz nas słuchać na Spotify, w Google Podcasts, Open FM oraz aplikacji Podcasty na iPhonach i iPadach.

ZAGŁOSUJ NA NAJLEPSZE SERIALE 2022:

Oceń jakość naszego artykułuTwoja opinia pozwala nam tworzyć lepsze treści.
Komentarze (3)
Zobacz także