Trwa ładowanie...

Bojanowski opisuje, co dzieje się w Ukrainie. Podzielił się osobistym wpisem

Władimir Putin dokonał inwazji na Ukrainę 24 lutego i od tamtego dnia nie ustają walki o ukraińskie miasta. Sytuację dla TVN24 relacjonuje Wojciech Bojanowski. Dziennikarz opublikował poruszający wpis.

Share
Wojciech Bojanowski relacjonuje wojnę w Ukrainie dla TVN24Wojciech Bojanowski relacjonuje wojnę w Ukrainie dla TVN24Źródło: Instagram
d472cm5

Wojna w Ukrainie trwa już 15 dni. Czwartkowy poranek rozpoczął się od informacji o tym, że Rosjanie zbombardowali m.in. szpital położniczy w Mariupolu, rannych zostało co najmniej 17 osób. W najnowszym wystąpieniu prezydent Ukrainy Wołodymyr Zełenski stwierdził, że ostrzał placówki "to ostateczny dowód na ludobójstwo", którego dokonują siły Federacji Rosyjskiej. Relację minuta po minucie możecie śledzić w liveblogu WP Wiadomości.

Po dwóch tygodniach walk nawet rosyjscy żołnierze mówią wprost o tym, co dzieje się w Ukrainie. Konsekwencje z pewnością poniesie ten, który w programie na kanale Zvezda mówił o "naszych chłopcach" ginących w Ukrainie. Relacji z ogarniętego wojną państwa nie brakuje. W mediach społecznościowych aktywnie udziela się Wojciech Bojanowski z TVN24, który pokazuje zniszczone bombardowaniami miasta i to, jak próbują dziś radzić sobie ukraińscy cywile.

Zobacz: Polskie gwiazdy angażują się w pomoc uchodźcom z Ukrainy. Dają przykład innym

Bojanowski opublikował zdjęcie zrobione w Żytomierzu. Na Instastories relacjonował, że bomby spadły na bazę paliwową, co komplikuje sytuację wszystkich tych, którzy próbują zdobyć paliwo.

d472cm5

Reporter TVN24 podzielił się też bardziej osobistym wpisem:

"Nie chciałbym tu być, patrzeć na to i nie chciałbym tego relacjonować. Nie chciałbym bardzo, żeby to wszystko się działo. Ostatnie dwa tygodnie zlewają mi się w jedną wielką plamę złożoną z gruzów, łez, krwi i zapachu spalenizny. To wszystko dotyka ludzi identycznych jak my, z podobnymi zajawkami, nadziejami i marzeniami. W mgnieniu oka wszystko się rozje..ło".

Jego wpis nie pozostał bez reakcji. "Trzymaj się. Podziwiam Ukrainców i Ciebie" - napisał Mariusz Szczygieł. "Wojtuś, nie wiem co napisać.. tu się nie da nic napisać. Chciałabym Cię przytulić" - skomentowała Anna Wendzikowska.

d472cm5
Oceń jakość naszego artykułu:
Twoja opinia pozwala nam tworzyć lepsze treści.
d472cm5
d472cm5