Trwa ładowanie...

"Big Brother": Justyna może odpaść przez Marlenę. "Dałaś się wmanewrować"

Marlena na własne żądanie opuściła dom Wielkiego Brata. Może jednak pociągnąć za sobą Justynę, która złamała dla koleżanki regulamin programu.

Share

W artykule znajdują się linki i boksy z produktami naszych partnerów. Wybierając je, wspierasz nasz rozwój.

"Big Brother": Justyna może odpaść przez Marlenę. "Dałaś się wmanewrować" Źródło: Instagram.com
d2vmeqv

12 dnia pobytu w domu Wielkiego Brata mieszkańców obudziła niespodzianka w postaci medialnego trenera personalnego. Willę odwiedził Qczaj, który poprowadził energetyczny trening. Uczestnicy poprosili swojego gościa celebrytę, by opowiedział im o cieniach sławy i o tym, jak radzić sobie z hejtem. Trener powiedział, że nie można przejmować się krytyką, bo hejterzy to zazwyczaj osoby, które uważają się za gorsze i chcą wyładować swoją frustrację. Nie było to zbyt odkrywcze, ale kto wie, może w jakiś sposób pomoże uczestnikom.

Największe emocje w willi budziła karna nominacja Justyny do opuszczenia programu. Została w ten sposób ukarana przez Wielkiego Brata za łamanie regulaminu i zasłanianie mikrofonu w rozmowie z Marleną. Jak sama przyznała, zrobiła to, bo wiedziała, że Marlena chce powiedzieć jej coś bardzo osobistego. Zdaniem większości grupy została w ten sposób wplątana w kłopoty przez uczestniczkę, która i tak na własne żądanie odchodzi z programu.

- Jesteś tak inteligentną dziewczyną, mądrzejszą niż 3/4 moich znajomych, a dałaś się wmanewrować w takie g..no" - powiedział do Justyny jak zawsze bezpośredni Maciek.

d2vmeqv

W ostatnim odcinku na szczerość zdobyła się Kasia. Powiedziała, że obecnie mierzy się z prawdziwym rodzinnym dramatem, ale mimo to stara się być pogodna i nie pokazywać, jak bardzo się martwi.

- Moja mama tuż przed programem miała poważną operację zagrażającą życiu - wyznała w pokoju zwierzeń, ledwo powstrzymując się od łez. - Jest jedyną osobą na tym świecie, której ufam, która kocham. Kiedy ja wchodziłam do programu leżała z rozwarstwieniem aorty - dodała.

Gdy słońce nad willą Wielkiego Brata już zaszło, z domownikami pożegnała się Marlena, która w końcu definitywnie opuściła program. Nosiła się z tym od 4 dni, co, jak przyznawali uczestnicy w rozmowach między sobą, budziło sporą irytację. W końcu gdy Daniel chciał wyjść z domu, był na to gotowy od razu. I choć odejście Marleny było równie mozolne co Brexit, to kobieta nie wyszła "po angielsku", tylko wycałowała wszystkich i życzyła powodzenia.

d2vmeqv

Jesteście ciekawi, kto wejdzie za nią do domu Wielkiego Brata?

icon info

W artykule znajdują się linki i boksy z produktami naszych partnerów. Wybierając je, wspierasz nasz rozwój.

d2vmeqv
Oceń jakość naszego artykułu:
Twoja opinia pozwala nam tworzyć lepsze treści.

Komentarze

Trwa ładowanie
.
.
.
d2vmeqv
d2vmeqv