Andrzej Sołtysik musiał ratować sytuację. Reakcja gościa? Bezcenna

Gościem "DDTVN" była pani Beata
Gościem "DDTVN" była pani Beata
Źródło zdjęć: © kadr z "Dzień Dobry TVN"
Redakcja WP Popkultura

09.05.2023 16:44, aktual.: 12.05.2023 21:26

Zalogowani mogą więcej

Możesz zapisać ten artykuł na później. Znajdziesz go potem na swoim koncie użytkownika

Wtorkowe wydanie "Dzień Dobry TVN" zakończyło się zabawnym akcentem. Niemała w tym zasługa Andrzeja Sołtysika, który nietypowo pożegnał się z utalentowaną kulinarnie panią Beatą.

Programy śniadaniowe są lubiane przez widzów nie tylko ze względu na merytoryczną zawartość, ale też dlatego, że są "na żywo" i nie można wyciąć z nich pewnych niezręczności.

Tego nie da się wyciąć w montażu

Pamiętna w "Pytaniu na śniadanie" była scenka ze szczeniakiem, który obsiusiał Katarzynie Cichopek sweter. Z kolei w innym odcinku nieskrępowana niczym chihuahua załatwiła się na podłogę.

Wiele ciekawych rzeczy, które w przypadku nagrywanego programu zostałyby zapewne pominięte w montażu, dzieje się też u konkurencji w TVN.

Dalsza część artykułu pod materiałem wideo

- Przyszedł kiedyś do nas prof. Zbigniew Lew-Starowicz. Został upudrowany, podpięty, poczęstowany kawą, ale nagle koleżanka z redakcji zorientowała się, że coś jest nie tak. Podeszła do profesora i pyta go, czy na pewno był dziś umówiony na rozmowę u nas. "A racja, ja do 'Pytania na śniadanie'" - odpowiedział i sobie poszedł - taką anegdotą podzielił się z serwisem przeambitni.pl Andrzej Sołtysik.

W "Dzień Dobry TVN" słynny był też program z satyrykiem Wojciechem Fiedorczukiem. Prowadzący Anna Kalczyńska i Andrzej Sołtysik zapytali go o ceny w publicznych toaletach.

- To znaczy, ja trochę źle zrozumiałem, po co jestem zaproszony. Myślałem, że chodzi o kwestie artystyczne, bo ja i w teatrze występuję, i też na scenie. [...] Ale mogę mówić. [...] Żona z dziećmi ganiają czasem do toalety i to się sprawdza. Zrezygnowaliśmy przez inflację z restauracji i chodzimy raczej do toalet, bo jest taniej troszeczkę - ratował sytuację gość.

"Beatko, wybacz"

We wtorek 9 maja też się działo. W kuchni rządziła pani Beata, która przygotowała rozmaite desery z truskawkami. Wydawało się, że jest wymarzonym gościem, bo miała wiele do powiedzenia i mówiła ciekawie. Niestety czas gonił i Andrzej Sołtysik musiał już zapowiedzieć występ muzyczny na koniec programu. Kucharka nie chciała jednak odpuścić.

- Oprócz tego, że robię słodkości, to przecież umiem gotować inne rzeczy. Mięska, rybki, szparagi - wyliczała niezmordowanie.

Prowadzący gwałtownie się do niej zbliżył.

- Beatko, wybacz - powiedział Sołtysik i zaczął całować ręce gościa.

- Wybaczam - odrzekła rozanielona pani Beata.

Andrzej Sołtysik "w akcji"
Andrzej Sołtysik "w akcji"© kadr z "Dzień Dobry TVN"

W najnowszym odcinku podcastu "Clickbait" z jednej strony znęcamy się nad "Bring Back Alice""Randką, bez odbioru", a z drugiej - postulujemy przywrócenie w Polsce zawodu swatki (w "Małżeństwie po indyjsku" działa to całkiem sprawnie). Możesz nas słuchać na Spotify, w Google Podcasts, Open FM oraz aplikacji Podcasty na iPhonach i iPadach.

Oceń jakość naszego artykułuTwoja opinia pozwala nam tworzyć lepsze treści.
Komentarze (2)
Zobacz także