Agnieszka Fitkau-Perepeczko: jestem niezłą staruchą. Czas jest dla niej łaskawy

Agnieszka Fitkau-Perepeczko: jestem niezłą staruchą. Czas jest dla niej łaskawy
Źródło zdjęć: © ONS.pl

22.06.2018 12:57, aktual.: 22.06.2018 14:17

Zalogowani mogą więcej

Możesz zapisać ten artykuł na później. Znajdziesz go potem na swoim koncie użytkownika

W czasach PRL była prawdziwą topmodelką. Aktorka jest świetnej formie i ma tego świadomość. Im starsza, tym piękniejsza - taka jest Agnieszka Fitkau-Perepeczko.

Dla niej czas stanął w miejscu. Ciało Agnieszki Fitkau-Perepeczko nigdy nie wylądowało pod skalpelem chirurga plastycznego. Mimo to 76-letnia aktorka ciągle wygląda zjawiskowo. W czasach PRL była najpiękniejszą dziewczyną z rocznika 1966. Zasłynęła rolą Simony w „M jak Miłość”, którą pokochali widzowie. i choć z serialu odeszła 11 lat temu, fani wspominają ją do dzisiaj.

Agnieszka wróciła niedawno ze słonecznej Australii, gdzie świętowała swoje urodziny. – Zabawa, tańce, swawole, flirty, rozmowy i pyszne jedzenie, które sama przygotowałam dla moich gości - wspomina ten wyjątkowy dzień aktorka w rozmowie z Super Expressem.

I mimo nieubłagalnie upływającego czasu, serialowa Simona ciągle zachwyca swoim wyglądem i młodym duchem. – To geny i mózg, który pracuje, ceni wartość, ma wyobraźnię i najważniejsze – autoironię. Bez tego nie byłoby tej radości istnienia. Niedawno ktoś publicznie nazwał mnie staruchą i co? I nic! Dodam tylko, że jestem całkiem niezłą staruchą i jeszcze uśmiechnę się w jego stronę! - skwitowała krótko w tabloidzie.

Mimo śmierci męża, w którym aktorka zakochana była do granic możliwości, potrafi znaleźć swoje szczęście. Grunt to dobra organizacja czasu i chwila dla siebie. Niby banalna zasada, a często się o niej zapomina. – Moje godziny czy to w Australii, czy w Warszawie są starannie posegregowane, wiem, co mam robić. Jest czas na sport, na pisanie, na wybrany film czy lekturę, jest czas na figlarne, ale jakże ciekawe damskie wieczory... ale jest też czas na adorację, którą umiem docenić - dodała.

Aktorka nie wyklucza szansy na miłość. Choć na co dzień, samotność jej nie doskwiera. - Nigdy nie czuję się samotna. Umiejętność bycia samej jest sztuką trudną. Myślę, że trzeba mieć sporą miłość do siebie i do swojego własnego towarzystwa, które jest w końcu towarzystwem z najwyższej półki (śmiech) - powiedziała w rozmowie z Super Expressem.

Z okazji 76 urodzin Agnieszce życzymy samych wspaniałości!

Źródło artykułu:WP Gwiazdy
Oceń jakość naszego artykułuTwoja opinia pozwala nam tworzyć lepsze treści.
Komentarze (32)
Zobacz także