Żona Tomasza Sekielskiego zmaga się z depresją i PTSD. "Niestety ja je zafundowałem"

Tomasz Sekielski opowiedział o złym stanie zdrowia swojej żony
Tomasz Sekielski opowiedział o złym stanie zdrowia swojej żony
Źródło zdjęć: © East News

18.02.2022 15:12, aktual.: 18.02.2022 18:03

Zalogowani mogą więcej

Możesz zapisać ten artykuł na później. Znajdziesz go potem na swoim koncie użytkownika

Dziennikarz od wielu lat w swojej pracy zajmuje się trudnymi, wymagającymi tematami, które niosą za sobą spore ryzyko. W najnowszym wywiadzie Tomasz Sekielski opowiedział o konsekwencjach takiego życia. Okazuje, że ta sytuacja mocno odbiła się na zdrowiu jego żony.

Tomasz Sekielski od lat uchodzi za jednego z najbardziej rzetelnych niezależnych dziennikarzy. Ostatnio wraz z bratem Markiem zajmuje się produkcją filmów dokumentalnych dotyczących wstrząsających tematów, np. pedofilii w Kościele. Wkrótce w sieci pojawi się dokument "Korzenie zła" o aferach wokół SKOK-ów.

Dziennikarz nie ukrywa, że bywa zastraszany przez ludzi, którym mogą zaszkodzić jego materiały. Taki stresujący tryb życia mocno odbił się na zdrowiu Sekielskiego. Otwarcie mówi o tym, że jego otyłość wynikała z zajadania stresu. Opoką w trudnych chwilach zawsze była dla niego rodzina.

- Całe szczęście, że mam rodzinę. Myślę, że gdyby jej nie było i nie miałbym dokąd wracać, nie rozmawialibyśmy dzisiaj. Prowadziłem mocno wyniszczający tryb życia zawodowego. Żona stworzyła mi taką strefę komfortu, że mogłem jeździć w różne ciekawe zakątki świata, a dom z dziećmi w całości był na jej głowie - powiedział w wywiadzie dla "Pani".

Niestety również bliscy reportera ponieśli konsekwencje życia w ciągłym napięciu. Żona Tomasza Sekielskiego do dziś zmaga się z depresją i zespołem stresu pourazowego, a dziennikarz czuje się za to odpowiedzialny.

- Ania jest dzielną kobietą, nie chciała mnie dodatkowo obciążać i nigdy nie mówiła, w jakim stresie żyje. Dopiero po latach przyznała, jak bardzo się o mnie bała, bo nigdy nie miała pewności, czy wrócę. Teraz zmaga się z poważną depresją i zespołem stresu pourazowego (PTSD), które niestety ja jej zafundowałem. Bała się o moje życie, nie tylko w związku z moimi wyjazdami, ale też z powodu stanu, do jakiego się doprowadziłem - zwierzył się.

- Chcieliśmy przeprowadzić się na wieś, bo tu się inaczej żyje: świeże powietrze, dzięcioły, kukułki, cisza i święty spokój. Są jajka od kury, wędliny, prawdziwy chleb. Wszyscy się znamy i wszyscy o sobie wszystko wiemy. Najlepszą firmą ochroniarską są sąsiedzi, bo tak pilnie wszystko obserwują - mówiła WP Anna Sekielska.

Źródło artykułu:WP Teleshow
Oceń jakość naszego artykułuTwoja opinia pozwala nam tworzyć lepsze treści.
Komentarze (209)
Zobacz także