Trwa ładowanie...

"X Factor": Ada Szulc narzeka na Wojewódzkiego!

"X Factor": Ada Szulc narzeka na Wojewódzkiego!Źródło: AKPA
d4285a3
d4285a3

Ada Szulc była największą nadzieją 1. edycji "X Factor". Mimo że w finale zajęła jedynie 3. miejsce, to wszyscy wróżyli jej spektakularną karierę w muzycznym świecie. Tak się jednak nie stało i to za sprawą... Kuby Wojewódzkiego!

Młoda wokalistka szturmem podbijała i wygrywała castingi i eliminacje w "X Factor". W końcu trafiła pod skrzydła Kuby Wojewódzkiego, który opiekował się uczestnikami w przedziale wiekowym 16-24 lat. Niestety, dziewczyna odpadła w finale i zniknęła z show biznesu. Dziś powraca z nowym wyglądem i utworem "1000 miejsc". W ramach promocji zdradziła, jak wyglądało jej życie tuż po zakończeniu przygody z show TVN-u.

- Po programie wydawało mi się, że mogę wszystko. To jest błyskawiczny wzrost popularności. Ja nie byłam do końca na to przygotowana. Kończy się program, gasną świata, jest twarde zderzenie z rzeczywistością. Wszyscy od nas czegoś chcieli, było bardzo dużo koncertów, dużo propozycji. Teraz wiem bardziej czego chcę. Byłam naiwna, bo wydawało mi się, że te propozycje, które dostaję, że będą zrealizowane. Wiele się kończyło, gdzieś w połowie prac. To był jeden zawód, trzeci, czwarty, aż w końcu się uzbrajasz w taką grubą skórę - przyznała w wywiadzie dla Telewizji Rolniczej.

- Pomógł mi Kuba Wojewódzki, który polecił mi menadżerkę, która jest nią do dnia dzisiejszego, ale to tyle. Wiadomo, że Kuba to jest osoba, która dba przede wszystkim o siebie, o swój PR. Nie może zbawiać wszystkich uczestników programów talent show, w których brał udział - dodała.

d4285a3

To niejedyna gwiazdka "X Factor", która miała żal do jurora. Ewelina Lisowska również skrytykowała go... w jego programie.

- Ludzie myślą, że jeśli ktoś przychodzi do programu, to już z dnia na dzień staje się gwiazdą, ma kupę hajsu. A to wcale tak nie jest. Program się skończył. I nie mam ani hajsu, ani fury. Zostawiłeś mnie z zerem, wywaliłeś mnie. Nie miałam szansy zdobyć 50 tysięcy za drugie miejsce, ani 100 tysięcy za pierwsze. Żadna duża wytwórnia nie chciała podpisać ze mną kontraktu, więc byłam na przegranej pozycji - mówiła.

(fot. AKPA)
Źródło: (fot. AKPA)
(fot. AKPA)
Źródło: (fot. AKPA)
d4285a3
Oceń jakość naszego artykułu:
Twoja opinia pozwala nam tworzyć lepsze treści.

Komentarze

Trwa ładowanie
.
.
.
d4285a3