Uczniowie bez zadań domowych. Dorota Gardias jest na "nie"

Dorota Gardias ma córkę z Piotrem Bukowieckim, obecnym partnerem Edyty Herbuś
Dorota Gardias ma córkę z Piotrem Bukowieckim, obecnym partnerem Edyty Herbuś
Źródło zdjęć: © AKPA
oprac. IRO

22.03.2024 17:08, aktual.: 22.03.2024 17:47

Zalogowani mogą więcej

Możesz zapisać ten artykuł na później. Znajdziesz go potem na swoim koncie użytkownika

Córka Doroty Gardias chodzi do szkoły podstawowej. Pomysł ministerstwa edukacji narodowej, żeby znieść prace domowe dla uczniów, prezenterka ocenia sceptycznie. Szkoła to nie jest, jej zdaniem, najlepsze miejsce np. do pisania wypracowań.

Od kwietnia tego roku uczniowie klas od czwartej do ósmej mogą mieć zadawane prace do odrobienia w domu, ale tylko nieobowiązkowo i bez oceniania. Całkowicie zwolnieni z tych dodatkowych zadań będą ich młodsi koledzy z pierwszych trzech klas podstawówki. Nie jest to czymś wyjątkowym w Europie. Jak podaje PAP, podobne regulacje istnieją już we Francji, a zwyczajowo lekcji domowych nie zadaje się w Szwecji. W Finlandii dzieci dostają zadania domowe, ale są one proste i wymagają ledwie kilku minut uwagi. Służą lepszemu przyswojeniu przerobionego już w szkole materiału.

Nowe rozporządzenie MEN budzi duże emocje, także wśród rodziców. Dorota Gardias, która wychowuje 11-letnią Hanię, rozumie najważniejszy argument pomysłodawców, czyli szanowanie prywatnego czasu ucznia.

Dalsza część artykułu pod materiałem wideo

Gdzie pisać wypracowanie z polskiego?

- Żeby to tak nie wyglądało, że dziecko faktycznie przychodzi, zjada obiad i już musi siadać do lekcji i siedzi do 22.00. To jest nierozsądne - stwierdziła pogodynka TVN. w rozmowie z Plotkiem.

Z drugiej strony Dorota Gardias podaje przykład opowiadań z języka polskiego, które córka powinna pisać tylko w domu.

- Jak w szkole dziecko napisze wypracowanie na luźny temat? Jaką ma w szkole przestrzeń? Ja sobie nie wyobrażam, żeby ona zrobiła to w szkole. Po szkole Hania ma czas na odpoczynek, ma swoją przestrzeń przy biurku, gdzie może skupić umysł. W szkole nie ma takiej możliwości - przekonywała prezenterka.

"Co mi da ustawa?"

Zmiany w prawie oświatowym Dorota Gardias przyjmuje z dużymi obawami, że tak naprawdę okażą się fikcją.

- Jestem za pracami domowymi, nie jestem za obciążaniem uczniów. Jeżeli to będzie podpisane, co to zmieni? Co mi da ustawa? Jak zobaczę, że córka nie będzie wiedziała np. co to jest ułamek, to przecież nie włączę Netflixa i nie będę siedziała z nogami założonymi. Większa odpowiedzialność będzie na rodzicach - powiedziała mama Hani.

W 52. odcinku podcastu "Clickbait" rozwiązujemy "Problem trzech ciał" Netfliksa, zachwycamy się "Szogunem" na Disney+ i wspominamy najlepsze seriale 2023 roku nagrodzone na gali Top Seriale 2024. Znajdź nas na Spotify, Apple Podcasts, YouTube, w Audiotece czy Open FM. Możesz też posłuchać poniżej:

Oceń jakość naszego artykułuTwoja opinia pozwala nam tworzyć lepsze treści.
Komentarze (13)
Zobacz także