TVP Info naśmiewa się z koronawirusa. Żenujące słowa w kierunku marszałka Grodzkiego

TVP Info naśmiewa się z koronawirusa. Żenujące słowa w kierunku marszałka Grodzkiego
Źródło zdjęć: © Materiały prasowe

10.03.2020 14:21, aktual.: 10.03.2020 15:12

Zalogowani mogą więcej

Możesz zapisać ten artykuł na później. Znajdziesz go potem na swoim koncie użytkownika

W porannym programie "Jedziemy" dyskutowano m.in. o zagrożeniu koronawirusem. Zaproszeni goście stwierdzili, że "koronawirus zbudowany jest pod Zakład Ubezpieczeń Społecznych" i "trupów jest mało".

Na antenie TVP Info w porannym paśmie prowadzonym przez Michała Rachonia poruszono temat zwołania przez prezydenta RP Andrzeja Dudę Rady Bezpieczeństwa Narodowego. Rafał Otoka-Frąckiewicz, Sławomir Jastrzębowski oraz Jarosław Jakimowicz bagatelizowali wagę zagrożenia koronawirusem. Dla żartu podawali sobie dłonie, mówiąc, że będą potem musieli umyć ręce.

Pomiędzy dywagacjami na temat gier komputerowych, zarobków Polaków oraz krytyki kampanii prezydenckiej Małgorzaty Kidawy-Błońskiej pojawiły się żarty z marszałka Senatu. Według informacji TVP Info, Tomasz Grodzki niedawno przebywał zagranicą, a po wylądowaniu na lotnisku Chopina w Warszawie nie chciał wypełnić obowiązkowej karty lokalizacji pasażera. Jednak marszałek wykonał badania na obecność SARS-CoV-2, a ich negatywny wynik upublicznił po kilku dniach.

- Facet, który niedawno chciał zyskać popularność tym, że mył sobie łapki, dozując mydło łokciem. A teraz po porostu wraca z miejsca, gdzie jest duże zagrożenie tym wirusem. Jakby nigdy nic. Przecież on powinien dawać wzór - powiedział publicysta Otoka-Frąckiewicz.

Z kolei Sławomir Jastrzębski stwierdził, że "Pan marszałek wykazał się niezwykłą odwagą jadąc do Włoch. Stanął oko w oko z takim malutkim czymś i nie wiadomo, czy go przywiózł, czy nie przywiózł. A żądanie, by trzecia osoba w państwie, a pierwsza pod względem ego wypełniała jakieś druki, jest uwłaczające. Myślę, że powinniśmy wysłuchać kolejnego orędzia marszałka, w którym powie, że pewnych ludzi koronawirus się nie ima".

Redaktorowi Rachoniowi nie przeszkadzało jednoczesne podważanie autorytetu Grodzkiego jako lekarza, jak i twierdzenie, że medialna histeria wokół koronawirusa jest przesadzona.

Koniec końców goście programu "Jedziemy" podzielili się z widzami swoimi przemyśleniami na temat powagi zagrożenia koronawirusem. Uznano, że "nie ma on wielkiego rażenia".

- Jeden z gości w moim programie mówił "Myjcie się dziewczyny i pierzcie chłopaki, a nic wielkiego się nie stanie". Trupów jest mało. Koronawirus zbudowany jest pod Zakład Ubezpieczeń Społecznych- uznał Otoka-Frąckiewicz, odnosząc się do kwestii większej liczby zakażeń u osób starszych.

W podobnym tonie wypowiedział się Sławomir Jastrzębowski, który stwierdził, że "ten wirus nie atakuje dzieci, a jeżeli ktoś jest dziecinny, to może czuć się bezpiecznym". Śmiechem zareagował na to Otoka-Frąckiewicz, mówiąc, że w takim razie marszałek Grodzki może być spokojny.

Oceń jakość naszego artykułuTwoja opinia pozwala nam tworzyć lepsze treści.
Komentarze (260)
Zobacz także