Trwa ładowanie...
d2kn3j8

"Top Chef": Piotr Ślusarz wygrał tygodniowy staż w najlepszej restauracji świata

Głosuj
Głosuj
Podziel się
Opinie
"Top Chef": Piotr Ślusarz wygrał tygodniowy staż w najlepszej restauracji świata
(POLSAT/Grzegorz Pytka)
d2kn3j8

Ostatni odcinek programu "Top Chef" miał tempo porządnej sztafety kulinarnej. Walka o tygodniowy staż w uznawanej za najlepszą restaurację świata - hiszpańskiej "El Celler de Can Roca", gotowanie dla wyjątkowych gości - 10 najbardziej popularnych blogerów kulinarnych w Polsce - u Mateusza Gesslera oraz emocjonująca dogrywka z grzybami w tle.

Dziewiąty "pojedynek na noże" profesjonalnych kucharzy za nami. Do kulinarnej dogrywki stanęli w tym tygodniu: Sylwia Sztandera, Martin Gimenez Castro oraz Bartłomiej Krężel. Ostatecznie, z kulinarnym show pożegnała się w tym tygodniu Sylwia Sztandera. To ona musiała spakować swoje noże i opuścić "Top Chef".

Tempo odcinka było olbrzymie. Emocji, napięcia oraz porządnej dawki stresu nie zabrakło. Chyba najwięcej adrenaliny wśród wszystkich uczestników wywołało pojawienie się zaskakującego składu jury w pierwszym zadaniu, i co za tym idzie - nowej konkurencji. W fotelach jurorskich zobaczyliśmy wybitną aktorkę Beatę Tyszkiewicz, jurorkę "Must be the music" - Korę oraz konsula honorowego Królestwa Hiszpanii i zarazem prezydenta Akademii Gastronomicznej w Polsce, Macieja Dobrzynieckiego. Walka o nagrodę życia, jak podkreślali sami uczestnicy, była wyjątkowa. Nie obyło się bez płaczu i wzruszenia nawet pośród męskiej części kucharzy. Decyzją jury, staż w najlepszej restauracji świata wygrał Piotr Ślusarz! Zwyciężył zdecydowanie najlepszy. Ten, który zaryzykował i pozwolił sobie na wyjątkową kreatywność w przygotowaniu dania.

d2kn3j8

W drugiej części też nie było łatwo. Przygotowanie obiadu z dwóch dań z deserem, dla 10 osób, w ciągu 45 minut okazało się naprawdę trudnym zadaniem. Kucharze losowali noże - powstały dwie drużyny: jedną dowodził Martin Gimenez Castro (drużyna z Sylwią Sztanderą i Bartłomiejem Krężlem), drugiej przewodził Darek Kuźniak (drużyna z Piotrem Ślusarzem i Ewą Maliką Szyc Juchnowicz). Mateusz Gessler, w którego kuchni gotowano, nie szczędził słów ostrej krytyki kucharzom:

- Nakładaj, nakładaj, nakładaj! Następnym razem jak ci powiem bez boczku, to tego nie chcę widzieć! Co to jest to? Ej! Halo?! To jest kwaśne, dobre?! Po co to dajesz, to?! - krzyczał Gessler, który wciąż podkręcał rywalizację między uczestnikami, dając im do zrozumienia, że naprawdę gotują dla gości.

Po zakończonej dyscyplinie stwierdził:

- W kuchni musi być jak w wojsku, wszystko dokładnie ułożone, no i tu tego nie było. Blogerzy i ja też, podjęliśmy decyzję, że drużyna Martina idzie do dogrywki. Twoja drużyna, Darek, idzie dalej. - podsumował rywalizację mistrz kuchni.

d2kn3j8

W dogrywce też nie było łatwo. Ostatecznie z programu odpadła Sylwia Sztandera.

- To danie porwałoby nas, gdyby tych grzybów było znacznie więcej, bo zadbałaś, żeby wyglądało apetycznie, przyciągnęło wzrok, miało różne struktury, miało swoje przełamania w balansie smakowym, tylko, że ten grzyb po prostu totalnie zniknął. Dotarłaś do 9. odcinka i tego czasu nie zmarnowałaś. Wierzę w to, że wszystko, czego się nauczyłaś do tej pory zostanie Ci w głowie i wykorzystasz w swojej pracy. Tego jestem pewien - tłumaczył na koniec przewodniczący jury, Wojciech Modest Amaro.

Ostatnie kulinarne popisy w show Polsatu obejrzało blisko 2 mln widzów. To najlepszy wynik pod względem liczby widzów w tym sezonie. W grze pozostało już tylko 5 uczestników. Kto odpadnie, a kto stanie do walki dalej? Odpowiedź już za tydzień - 10. odcinek "Top Chef" już w środę, 13 listopada.

 (fot. POLSAT/Grzegorz Pytka)
 (fot. POLSAT/Grzegorz Pytka)
d2kn3j8

Podziel się opinią

Share

d2kn3j8

d2kn3j8