Trwa ładowanie...

"Taniec z gwiazdami": "szarpane" tango Szroeder i "prawie szczytujące" paso doble Korcza

Z programem pożegnał się Rafał Maserak. Czy kiedyś uda mu się wygrać?
Share

W artykule znajdują się linki i boksy z produktami naszych partnerów. Wybierając je, wspierasz nasz rozwój.

"Taniec z gwiazdami": "szarpane" tango Szroeder i "prawie szczytujące" paso doble Korcza
Źródło: AKPA
d6ud0k1

Tematem przewodnim kolejnego odcinka "Tańca z gwiazdami" był... cyrk. Niestety, nie chodziło raczej o autorefleksję nad kondycją formatu, ale o jeszcze bardziej festyniarskie niż zazwyczaj kostiumy i aranżacje piosenek. Myślicie, że nie da się skopać "Przez twe oczy zielone" Zenka Martyniuka? Tak, zespół grający w Polsacie to potrafi.

Jako pierwsi na parkiecie zaprezentowali się Dominika Gwit i Żora Korolyow w charlestonie. Aktorka wybrała na tę okazję dość odważną kreację, odsłaniającą całe jej nogi i sporą część pośladków. Zachwyt jurorów był raczej umiarkowany: Iwona Pavlović stwierdziła, że Gwit "ładnie łączyła nóżki", zaś Beata Tyszkiewicz, już chyba mniej ostrożna, niż w ubiegłym tygodniu wyznała, że "dobrze zaczęli cyrk"...

Następnie zobaczyliśmy faworytkę Natalię Szroeder w parze z Janem Klimentem w tangu. Ich występ również nie porwał sędziów - Michał Malitowski stwierdził, że był "szarpany", zaś Pavlović, że tańczyli "łopatologicznie", bo "zabrakło subtelnego stawiania kroków". Dla Andrzeja Grabowskiego na szczęście było jednak "pięknie i wspaniale". Później quick stepa zatańczyli Monika Mariotti i Rafał Maserak. Chociaż oceny nie były za wysokie, jurorzy starali się nadrabiać je okrągłymi słowami o tym, że "zakochuje się w tańcu" i "energii, która jest wow".

W paso doble zaprezentowali się Wiktoria Omyła, Marcin Korcz oraz jego imponująco owłosiona klatka piersiowa. Ten taniec wreszcie zachwycił sędziów. - To było dobre, tradycyjne, konserwatywne paso doble - stwierdziła Iwona. Malitowski znów poszedł w swoją erotyczną symbolikę i stwierdził, że młody aktor zatańczył "bardzo dobrze, prawie szczytująco"... Iwona Cichosz i Stefano Terrazzino zatańczyli sambę, która wywołała mieszane uczucia: wszyscy sędziowie, oprócz Malitowskiego, dali im po 10 punktów. On zaś ocenił występ na... zaledwie 5 punktów. - Brakowało mi rytmu - argumentował.

Jako ostatnich na parkiecie zobaczyliśmy Agnieszkę Kaczorowską w "kociej masce" i Michała Malinowskiego w tangu, które nie spotkało się z przychylną oceną. - Złapałeś mnie za oczy. Ta inscenizacja chwyciła mnie za serce. Technicznie fatalnie - stwierdziła Pavlović. - Zgodzę się z Iwoną, że to było fajnie zagrane, ale za mało szczegółów technicznych - wtórował jej Malitowski. Grabowski wygłosił z kolei komentarz w swoim stylu: - Pani tak pięknie dzisiaj wyglądała i to wcale nie dlatego, że miała pani zasłoniętą twarz - stwierdził.

Później wszystkie pary zaprezentowały się w dwóch układach tanecznych: "u cioci na imieninach" (który Iwona podsumowała słowami "po prostu się narąbaliście i w ogóle nie tańczyliście") oraz "w szkole".

Z programem pożegnali się Monika Mariotti i Rafał Maserak, któremu ponownie nie udało się dojść dalej niż do połowy programu. Znów liczył podobno na wygraną, na której ma mu bardzo zależeć. Niestety, stacja chyba nie podziela jego aspiracji, bo wciąż "dostaje" partnerki z dość ograniczonym medialnym potencjałem.

icon info

W artykule znajdują się linki i boksy z produktami naszych partnerów. Wybierając je, wspierasz nasz rozwój.

d6ud0k1

Podziel się opinią

Share
d6ud0k1
d6ud0k1