"Taniec z gwiazdami 13": Odcinek 6

"Taniec z gwiazdami 13": Odcinek 6
Źródło zdjęć: © AKPA

10.10.2011 14:30, aktual.: 25.11.2013 12:59

Zalogowani mogą więcej

Możesz zapisać ten artykuł na później. Znajdziesz go potem na swoim koncie użytkownika

Ostatni odcinek "Tańca z gwiazdami" obfitował w zaskakujące zwroty akcji. Na prowadzenie wysunęła się Jagna Marczułajtis oraz Katarzyna Pakosińska, w programie utrzymała się Aleksandra Kisio, której internauci przepowiadali porażkę, a na szary koniec zestawienia spadli liderzy - Kacper Kuszewski oraz Weronika Marczuk. Przy okazji przypomnieliśmy sobie, jak nieprzewidywalnym człowiekiem jest Piotr Galiński, szczególnie, gdy coś nie idzie po jego myśli. Wczoraj dał popis swoich umiejętności i gdy myślał, że mikrofon już jest wyłączony, a kamery przeniosły się do green-room'u, zmieszał z błotem Jana Klimenta! Czy to dlatego tancerz i Weronika Marczuk znaleźli się na zagrożonej pozycji?!

Walkę uczestników o głosy widzów przysłonił bardzo przykry "wypadek", który jasno pokazał, że tylko w świetle kamer wszyscy się kochają na planie "Tańca z gwiazdami". Gdy gasną światła, wychodzą skrywane antypatie. Odejście Darka Kordka przysłonił wybryk Piotra Galińskiego i ten odcinek zapamiętamy tylko z tego powodu.

Po dość ciekawym występie Marczuk i Klimenta, jurorzy skupili się na wytykaniu błędów uczestnikom. Najbardziej wczuł się w rolę Piotr Galiński, który dość długo opisywał wady występu.

- Jeśli byśmy porównywali te dwie salsy co dziś były to ta była o niebo lepsza ale ciągle jeszcze brakowało mi zaangażowania bardziej ciała, czasem mówimy, że w tańcu brakuje mięsa... - mówił juror, lecz w pewnym momencie do dyskusji włączył się pluszowy piesek na baterie, który zaczął "szczekać" i utrudniać przemówienie Galińskiego. I właśnie wtedy rozpętało się piekło...

Wściekły Galiński krzyknął do Klimenta:
- Kliment, Kliment! Ty jesteś tancerzem, a jak juror mówi, to tancerz nie przerywa!

Piotr Gąsowski najwidoczniej wyczuł, że awantura wisi w powietrzu i szybko odesłał uczestników do green-room'u, ale kamery jeszcze przez kilka sekund pokazywały jurorów i właśnie wtedy Galiński powiedział do zaskoczonej Jolanty Fraszyńskiej:

- Będzie mnie jakiś gnój...

Obraz
© (fot. AKPA)

Atmosfera w programie natychmiast siadła, a Kliment próbował robić dobrą minę do złej gry, choć widać było, że dotarły do niego słowa jurora.
Para znalazła się na zagrożonej pozycji i być może powinna podziękować za taki obrót sprawy Galińskiemu.

Jagna Marczułajtis jest "czarnym koniem" 13. edycji? Nagle z szarego końca przeniosła się na sam początek! Czyżby wreszcie poczuła taniec i uwolniła swój talent? A może pomogła jej wzruszająca opowieść o macierzyństwie?

- Zobaczyliśmy kawał dobrej roboty. Bardzo poprawna budowa układu tanecznego. Widziałem twoją radość, że stoisz w trzymaniu z Krzyśkiem i możesz zatańczyć obrót w prawo! Jeden z lepszych tańców dzisiaj - powiedział milutki Piotr Galiński.
- Oglądałam cię jak ty jeździsz po tych moldach pięknie, a ty mi tu orzesz ten parkiet, a trzeba go muskać parkiet jest przyjacielem naszym - wtórowała mu Pavlović.

Obraz
© (fot. AKPA)

Spodziewaliśmy się, że Kasia Zielińska ponownie zajmie wysoką pozycję. Aktorka ma duże grono widzów i to właśnie oni wysyłają na nią smsy. Poza tym całkiem dobrze idzie jej na parkiecie, więc druga pozycja nie powinna dziwić.

- Śmiem twierdzić, że jeśli chodzi o rytmiczność i twoje nogi to była to najlepsza dziś salsa, podobały mi się też obroty ale teraz rzep i się czepia: trochę przypomniała mi się bajka konik Garbusek - powiedziała zadowolona Pavlović.
- Ja się chciałam zapytać za co siedziałaś Kaśka, on cię tak tarmosił tak mi się to podobało i podobały mi się twoje biodra i te nogi Piotr mi tu nadawał, że rewelacja - dodała zachwycona Fraszyńska.

Kasia Pakosińska wreszcie przełamała złą passę i dała popis tanecznych umiejętności. Jurorzy byli oczarowani jej występem, co przełożyło się na wysokie noty i smsy od widzów.

- Myślę, że te dziesiątki cię ugruntowały bo fruwałaś, super się chyba czułaś w tej tutaj alkowie... - mówiła zadowolona Fraszyńska.
- Wasz show w tej kategorii ujmuje, to najwyższa półka, przepiękny przebieg ruchu. Zwiewność Kasi dzisiaj - zdumiewająca - przymilał się Galiński.

Wesoły Bill znowu skupił się na rozśmieszaniu publiczności i kolejny raz zaskarbił sobie jej przychylność. Jurorzy nadal nie do końca wiedzą, jak go oceniać - ile w uczestniku jest udawania, a ile prawdy.
- Musiał pan dokonać wyboru między miłością do zwierząt a miłością do tańca, ale ja mam wciąż niedosyt bo jest pan osobą niezwykle utalentowaną do tańca - oceniał Józefowicz, a Pavlović krótko podsumowała:
- Jesteś tanecznym kosmitą.

Michał Szpak nadal budzi kontrowersje, ale jurorzy powoli przyzwyczajają się do jego specyficznego zachowania i wyglądu. Muzyk czuje się na parkiecie coraz pewniej.
- Pani Paulina wypuściła zwierzaka, nie sposób było nie patrzeć na panią. Ja nie wiem co mam powiedzieć na temat pana Michała. Wolałbym żeby tańczył boso, ten ruch mało się kojarzył z salsą. Pan Michał wprowadził element tańców dworskich z Francji z XVI wieku - powiedział Janusz Józefowicz.
- Czułem się jakbym był w salsotece gdzie masz w nosie czy ktoś patrzy czy nie patrzy, masz kupę energii! Jesteś jedynym facetem, który dziś zatańczył salsę, więc tym bardziej żadne XVI wieczne elementy - przyznał Galiński.

Tym razem Kacper Kuszewski nie stanął na wysokości zadania. Jego ostatni występ wzbudził w jurorach pewne wątpliwości.
- Foxtrot w tym stylu nie powiem żeby zrobił na mnie piorunujące wrażenie. Zabrakło mi przebiegu ruchu. Duże zastrzeżenia do twojej góry, wszystko tak siekierą naprzód - powiedział Piotr Galiński.
- Myślę, że pan jest utalentowany ruchowo tanecznie, ale myślę że jako aktor otrzymał pan niewłaściwą uwagę reżyserską. Powinien pan otrzymać taką: zatańcz to jak Fred Astaire - zaapelował Józefowicz.

Obraz
© (fot. AKPA)

Seksowna Aleksandra Kisio nadal w programie! Wiele osób wróżyło jej odpadnięcie z show, a ona nadal się świetnie trzyma i dalej walczy.
- Woman cry nad tańcem Oli. W Top Model byłabyś pewnie w trzynastce czy jeszcze dalej. Ale jeśli ktoś tańczy poza rytmem jest finito, "skisiłaś" Olu ten rytm - wyznała niezadowolona Pavlović.
- Jest takie powiedzenie w slangu aktorskim "wypuścić zwierzaka" i ja miałem nadzieję, że to nastąpi w salsie, ale nie nastąpiło, mam niedosyt - podzielił zdanie Czarnej Mamby Józefowicz.

Natasza Urbańska nadal mówi w zwolnionym tempie i sama siebie pogrąża - zalicza mnóstwo wpadek i... głośno je komentuje!
- Zapomniałam powiedzieć, że po programie będą kulisy... no i zapomniałam o naszych jurorach... - ciągle czegoś zapominała i niepotrzebnie informowała o tym widzów.

Gościem specjalnym była Mel C, która zaśpiewała dwie piosenki z ostatniej pyty. Na parkiecie towarzyszyli jej tancerze Agustina Egurroli. My wielu z nich pamiętamy z... "You Can Dance".

Już za tydzień kolejne taneczne zmagania. Czy jurorzy znowu pokażą "pazurki" i zaskoczą nas mało kulturalnym zachowaniem? Kto podzieli los Kordka i czy Jan Kliment odgryzie się Galińskiemu? Mamy nadzieję, że czekają na nas kolejne niespodzianki!

Obraz
© (fot. AKPA)
Oceń jakość naszego artykułuTwoja opinia pozwala nam tworzyć lepsze treści.
Komentarze (0)
Zobacz także