RozrywkaTaniec z gwiazdami 13: Odcinek 1

Taniec z gwiazdami 13: Odcinek 1

Taniec z gwiazdami 13: Odcinek 1
Źródło zdjęć: © AKPA

06.09.2011 13:25, aktual.: 25.11.2013 12:54

Zalogowani mogą więcej

Możesz zapisać ten artykuł na później. Znajdziesz go potem na swoim koncie użytkownika

13. edycja "Tańca z gwiazdami" wystartowała pełną parą! Na parkiecie zaprezentowali się panowie, a panie odtańczyły żywiołową sambę. Mamy już pierwszych faworytów oraz przegranego...

Jeżeli Kasia Skrzynecka jest złośliwa, to pewnie ucieszyła się z porażki byłego męża, który owszem, jest sympatyczny, ale kompletnie nie potrafi tańczyć. Cóż, jeżeli to przez niego, jak sugerują niektórzy, producenci programu wyrzucili byłą prowadzącą, to pewnie teraz plują sobie w brodę, bo nie tylko stracili rozpoznawalna i lubianą twarz, ale też zyskali mało wyrazistą i nudną Nataszę Urbańską.

Pierwszy odcinek nowej serii pełen był emocji i gwiazd, które koło prawdziwych gwiazd... nigdy nie stały! Ale nie szkodzi – i tak było na co popatrzeć. Na prowadzenie wysunął się Kacper Kuszewski, który brawurowo wykonał czaczę.

Obraz
© (fot. AKPA)

Ale wróćmy do Zbigniewa Urbańskiego. Dziennikarz TVN Turbo i były mąż Katarzyny Skrzyneckiej otrzymał od jurorów aż... 13 punktów! Tak niskie noty w tym programie to rzadkość! Gdyby nie podejrzanie wesoła Jolanta Fraszyńska, pewnie noty byłyby jeszcze niższe...

Przyjrzyjmy się jurorom, którzy wyjątkowo często wracali do tematu zwolnień w „Tańcu z gwiazdami”. Niby wszyscy z się śmiali, ale ci, co się utrzymali w show, pewnie wznoszą dziękczynne modły, gdyż w programach rozrywkowych nikt nie może być pewny swojej przyszłości.

Zacznijmy od Janusza Józefowicza, który wcale nie był tak straszny, jak się spodziewaliśmy, ale nie ukrywamy, że brakuje nam Zbigniewa Wodeckiego. Dawny juror miał pewną lekkość, że gdy nawet krytykował kogoś, to aż miło się go słuchało. Józefowicz był całkiem miły, lecz cały czas się zastanawialiśmy, kiedy pokaże swoją wymagającą i bezkompromisową twarz.

Jego ukochana, Natasza Urbańska, ze wszystkich sił próbowała zdobyć sympatię i wypaść, jak najlepiej, ale jej spokój, współczucie dla uczestników, wymuszone żarty i dziwny sposób mówienia, kompletnie nie przypadł nam do gustu. Nie sądziliśmy, że to powiemy, ale... Kaśka, wracaj!

Natasza Urbańska nie miała łatwego zadania. Wszechstronnie zdolna artystka lepiej prezentuje się w tańcu, niż w roli prowadzącej. Może zjadła ją trema, a może wymyśliła sobie taką rolę w programie. Według nas za mało było w niej żywiołowości i wesołego podejścia do formuły show.

Obraz
© (fot. AKPA)

Jolanta Fraszyńska zachowywała się tak, jakby od kilku dni piła tylko kawę. Dziwnie pobudzona, wesoła i dająca wszystkim „10” nie specjalnie nas do siebie przekonała, choć nie można jej odmówić uroku osobistego.

Fraszyńska nie ukrywa, że na tańcu prawie wcale się nie zna. Beata Tyszkiewicz też nie robiła z tego sekretu, ale nie dziwiły nas wysokie noty, które przyznawała praktycznie wszystkim. Natomiast jej następczyni powinna pokazać coś, nowego, a nie wcielać się w dobrą „ciocię”.

Pozytywnie zaskoczył nas Bilguun. Spodziewaliśmy się, że będzie w tańcu wygłupiał się, ale na parkiecie zachowywał się jak rasowy tancerz. I trzeba mu przyznać, że całkiem dobrze się rusza! Cieszymy się, że ktoś taki dołączył do tego przewidywalnego programu.

Michał Szpak również nas nie rozczarował. Nie dziwimy się, że Iwona Pavlović potrzebuje czasy, aby poznać i zaakceptować tego wyrazistego i kontrowersyjnego uczestnika. Pierwszy raz w „Tańcu z gwiazdami” ciężko było rozróżnić tancerkę od partnera – obydwoje wyglądali niezwykle kobieco.

Stanisław Karpiel-Bułecka to jeden z najprzystojniejszych uczestników show, ale taniec musi jeszcze trochę poćwiczyć! Zaskoczyło nas, że w zapowiedzi został nazwany „piosenkarzem”. Podobno jest sportowcem i w sporcie odnosi największe sukcesy. Muzyką zajmuje się jego ziomek, Sebastian Karpiel-Bułecka! Czyżby producenci postanowili wykorzystać popularność Sebka?

Dariusz Kordek podobno na pieńku ma z Józefowiczem, ale nie usłyszał od jurora przykrych słów. Został dobrze oceniony. Na parkiecie prezentował się poprawnie, aczkolwiek dość bezbarwnie.

Boimy się, że Kazimierz Mazur szybko odpadnie z „Tańca z gwiazdami” - w ostatnim odcinku był na zagrożonej pozycji! Szkoda, jeśli nasze obawy się sprawdzą. Aktora jest niezwykle pozytywnym i wesołym uczestnikiem i takie osoby budzą w nas ciepłe uczucia.

Żeńska część gwiazd miała tego dnia łatwiejsze zadanie. Panie odtańczyły czaczę, do której choreografię przygotował Agustin Egurrola. Taniec wyszedł całkiem ciekawie, ale nie mieliśmy wrażenie, że kamera głównie skupiała się na... Weronice Marczuk!

Była żona Cezarego Pazury bardzo potrzebuje głosów widzów. Gwiazda pracuje nad poprawą wizerunku i im dłużej utrzyma się w show, tym więcej zyska. Podobno jeżeli zajdzie daleko w „Tańcu z gwiazdami”, TVN nagrodzi ją programem kulinarnym...

Pierwsze koty za płoty. Za tydzień panie pokażą, na co je stać na parkiecie! Jesteśmy ciekawi, jak uczestniczki sobie poradzą. Spodziewamy się, że największymi atrakcjami będą występy Kasi Zielińskiej, Weroniki Marczuk i Marty Krupy.

Obraz
© (fot. AKPA)
Oceń jakość naszego artykułuTwoja opinia pozwala nam tworzyć lepsze treści.
Komentarze (0)
Zobacz także