RozrywkaStalińska ciężko przeżyła porażkę syna

Stalińska ciężko przeżyła porażkę syna

Stalińska ciężko przeżyła porażkę syna
Źródło zdjęć: © Fakt

01.12.2010 11:34, aktual.: 25.11.2013 11:55

Zalogowani mogą więcej

Możesz zapisać ten artykuł na później. Znajdziesz go potem na swoim koncie użytkownika

[

]( http://www.fakt.pl )

Wyraz klęski na twarzy Doroty Stalińskiej. Tak właśnie zapamiętamy aktorkę po ogłoszeniu wyniku XII edycji "Tańca z gwiazdami".

Podczas ostatniej przerwy reklamowej Dorota Stalińska (57 l.) nie mogła wysiedzieć z nerwów w studiu "Tańca z gwiazdami". Szybko wybiegła na dwór, by wysyłać SMS za SMS-em - oczywiście głosując na swego ukochanego jedynaka Pawła Stalińskiego.

- Tu jest najlepszy zasięg - rzuciła nam tylko przez ramię. Rzeczywiście, studio telewizyjne "Tańca z gwiazdami" znajduje się już poza granicami Warszawy, a w środku nie za bardzo można korzystać z telefonów.

Pytanie tylko, ile SMS-ów udało się wysłać najpopularniejszej ostatnio mamuśce. I czy choć w niewielkim stopniu mogło to pomóc w zwycięstwie jej syna? Niestety, zdania na ten temat nie są podzielone - Dorota Stalińska swoją nadopiekuńczością i ciągłą obecnością raczej mu zaszkodziła, niż pomogła.

Na szczęście Paweł Staliński zachowywał się całkiem normalnie. Nie oburzał się na werdykt widzów i nie robił naburmuszonej miny, gdy dziennikarze chcieli z nim porozmawiać. - Nie mam poczucia porażki! - stwierdził w rozmowie z Faktem. Niestety, mina jego mamy uchwycona przez fotoreporterów w trakcie ogłaszania wyników mówiła zupełnie co innego...

Polecamy w wydaniu internetowym fakt.pl:

Zobacz także:

Oceń jakość naszego artykułuTwoja opinia pozwala nam tworzyć lepsze treści.
Komentarze (0)
Zobacz także