Rusin i Prokop próbowali podpytać Gortata o Bachledę Curuś. Coś poszło nie tak

Od kilku dni głośno jest o transferze koszykarza do Los Angeles Clippers. Sportowiec nie kryje swojego zadowolenia, również ze względów prywatnych.
Głosuj
Głosuj
Podziel się
Opinie
Marcin Gortat
Marcin Gortat (ONS.pl)
WP

Do tej pory Marcina Gortata i jego ukochaną, Alicję Bachledę Curuś dzieliło kilka tysięcy kilometrów. Ich życie toczyło się na odległość. On mieszkał w Waszyngtonie, ona z synkiem w Los Angeles. Teraz w końcu się to zmieni.

WP

Polak lada dzień przeprowadzi się do miasta, w którym mieszka jego ukochana. W jednym z wywiadów wprost przyznał, że cieszy się również ze względu na swoją relację z aktorką.

ZOBACZ TAKŻE: Bachleda-Curuś i Gortat są parą?

WP

- Jestem przeszczęśliwy, że trafiłem do Los Angeles. Zawsze marzyłem, żeby mieszkać i grać w tym mieście, a od kiedy jestem z Alicją, zależało mi na tym jeszcze bardziej. Po sezonie powiedziałem mojemu agentowi, że jeśli doprowadzi do mojej wymiany z klubem z LA, to postawię mu w Polsce pomnik. Zadzwonił do mnie w środę w nocy i zapytał, kiedy mu prześlę możliwe lokalizacje, żeby sobie jakąś wybrał - powiedział w wywiadzie dla PAP-u.

WP

W sobotę Gortat był gościem w studiu "Dzień Dobry TVN". Kinga Rusin i Marcin Prokop próbowali go podpytać o relację z aktorką.

- Będziesz miał tam super towarzystwo - powiedział dziennikarz.

Temat podchwyciła też dziennikarka.

- No przecież Marcin tak sam powiedział ostatnio w wywiadzie! Internet huczy! - dopowiedziała Rusin.

WP

Sportowiec nie dał się jednak podpuścić, szeroko się uśmiechnął i odpowiedział krótko.

- Huczy i huczał o wielu rzeczach. Jest mi po drodze do LA. Zawsze marzyłem o tym, żeby mieszkać w Los Angeles nie tylko ze względów zawodowych. Pod innymi względami również.

WP
WP
WP
0
komentarze
Głosuj
Głosuj
0
Wow!
0
Ważne
0
Słabe
0
Straszne
Trwa ładowanie
.
.
.
WP