Trwa ładowanie...

Rolnik szuka żony: Paulina podziękowała widzom za wsparcie. "Niedoszła rolniczka" pozdrawia

Widzowie "Rolnik szuka żony" zdążyli się bardzo przywiązać do bohaterów programu. Niektórym z nich wyjątkowo okazują sympatię, o czym zdążyła się przekonać na własnej skórze Paulina. Uczestniczka nie kryje wdzięczności.

Share

W artykule znajdują się linki i boksy z produktami naszych partnerów. Wybierając je, wspierasz nasz rozwój.

Rolnik szuka żony: Paulina podziękowała widzom za wsparcie. "Niedoszła rolniczka" pozdrawia
Źródło: kadr z programu
d3ndv6b

Rozstanie Pauliny i Łukasza w randkowym show TVP wciąż jest żywo komentowane w sieci. Na rolnika wylała się w prawdziwa fala krytyki, do jego niedawnej kandydatki zaś nie przestają napływać słowa otuchy od fanów programu. Jak się okazuje, nie tylko wyrażają swoje opinie w komentarzach w mediach społecznościowych, ale też wysyłają wiadomości do Pauliny. Uczestniczka show nie omieszkała zabrać głosu i podziękować widzom za ciepłe słowa.

- Dziękuję wszystkim za wiadomości. Wywołały uśmiech na twarzy. Niestety nie jestem w stanie odpisać na każdą wiadomość, ponieważ jest ich za dużo. „Niedoszła rolniczka” pozdrawia was wszystkich – napisała w poście z przymrużeniem oka.

Nie da się ukryć, że Paulina swoim występem w "Rolniku" zaskarbiła sympatię widzów. Fakt, że musiała opuścić program ze złamanym sercem, bardzo ich poruszył. Od ostatniego odcinka prowadzą gorącą dyskusję o jej romantycznej historii bez happy endu. Jak jednak wynika z wpisu uczestniczki, ona sama już nie przeżywa przykrej sytuacji tak mocno, jak robią to widzowie.

d3ndv6b

- Nie martwcie się o mnie, mam się całkiem nieźle... Przeszłość dawno za mną... Żyję teraźniejszością – podsumowała w poście.

Oceń jakość artykułu:
Zależy nam na podnoszeniu jakości naszego dziennikarstwa. Twoja opinia jest dla nas ważna!
icon info

W artykule znajdują się linki i boksy z produktami naszych partnerów. Wybierając je, wspierasz nasz rozwój.

d3ndv6b

Podziel się opinią

Share

Komentarze

Trwa ładowanie
.
.
.
d3ndv6b
d3ndv6b