Trwa ładowanie...
d31bbih

Przemek Kossakowski podróżował z ludźmi z zespołem Downa. Zapytał ich o aborcję

Przemek Kossakowski w programie "Down the road. Zespół w trasie" zabrał w podróż życia sześć osób z zespołem Downa. Widzowie podziwiali blaski i cienie takiej wyprawy, ale nie zobaczyli najtrudniejszych momentów, o których Kossakowski opowiedział w wywiadzie.
Głosuj
Głosuj
Podziel się
Opinie
Kadr z programu "Down the road. Zespół w trasie"
Kadr z programu "Down the road. Zespół w trasie" (Materiały prasowe)
d31bbih

Przemek Kossakowski był gościem internetowego programu Magdy Mołek, która zapytała go o kulisy głośnego programu "Down the road. Zespół w trasie". Na pytanie o najtrudniejszy moment całej wyprawy podróżnik wspomniał wydarzenie z samego początku, gdy jedna z uczestniczek nie mogła się uspokoić przez trzy godziny jazdy samochodem. Nie można jej było pomóc, bo sama nie potrafiła stwierdzić, co wywołało tak gwałtowną reakcję.

Obejrzyj: najgłupsze wypowiedzi gwiazd o koronawirusie

Partner Martyny Wojciechowskiej przyznał, że realizacja takiego programu była dla niego zupełną nowością. I choć miał wsparcie specjalistki, potrafiącej zajmować się ludźmi z zespołem Downa, to formuła programu postawiła przed wszystkimi ogromne wyzwanie.

d31bbih

- To był sam początek, gdy z jednej strony poznawałem ten świat, ale miało to swoje koszty, które ponieśliśmy wszyscy. My, jako ekipa, oraz bohaterowie. Bohaterowie bardziej. Zrobiliśmy plan obliczony na nas, czyli zawodowców telewizyjnych. Gości, którzy zaciskają zęby, nie dojadają, a jak trzeba będzie, to nie będą spali. U ludzi z zespołem Downa to jest niemożliwe – wspominał Kossakowski.

- Człowiek z zespołem Downa, kiedy jest zmęczony, stanie. Kiedy jest bardzo zmęczony, zacznie płakać. Zacznie czuć się źle w sposób, którego nie będzie mógł wskazać – opowiadał podróżnik, który trzeciego dnia podróży, po kręceniu odcinka na torze Formuły 1 w Austrii, wracał do hotelu przez cztery godziny. Było już po zmroku, do tego doszła ulewa.

- Jedna z uczestniczek nie wytrzymała. Stało się z nią coś złego. Krzyczała, płakała, ale nie potrafiła powiedzieć, co ją boli. Może dusza – mówił prowadzący "Down the road. Zespół w trasie", którego Mołek zapytała później o temat aborcji. W Polsce prawo dopuszcza przerywanie ciąży m.in., gdy "badania prenatalne lub inne przesłanki medyczne wskazują na duże prawdopodobieństwo ciężkiego i nieodwracalnego upośledzenia płodu albo nieuleczalnej choroby zagrażającej jego życiu". Zespół Downa mieści się w ramach tego przepisu.

d31bbih

Kossakowski nie odpowiedział wprost, czy opowiada się za prawem kobiet do abortowania płodów z podejrzeniem zespołu Downa. Wcześniej w mediach społecznościowych okazywał swoje wsparcie dla tzw. czarnego marszu i manif, których uczestniczki domagają się złagodzenia prawa aborcyjnego. W rozmowie z Mołek powiedział jedynie, że "my, zdrowa większość, stanowi prawo i nadaje temu światu pewien kształt".

Dodał przy tym, że w trakcie programu rozmawiał z bohaterami o macierzyństwie czy aborcji. I zadał im pytanie, czy chcieliby, by urodziło im się dziecko z zespołem Downa? – Każdy odpowiedział, że nie – mówił Kossakowski. Ale kiedy rozmawiał z nimi o aborcji, to pojawiła się już polemika.

- Na przykład Krzysztof, który nie chciałby mieć dziecka z zespołem Downa, bo sam jest udręczony świadomością, kim jest, mówił aborcja jest złem i nie można robić takich rzeczy – dodał Kossakowski.

Warto zwrócić uwagę, że temat aborcji i ludzi z zespołem Downa został poruszony przez Mołek tego samego dnia (mowa o dacie emisji wywiadu), gdy Zgromadzenie Irlandii Północnej przyjęło poprawkę w prawie aborcyjnym. Parlamentarzyści odrzucili londyńskie prawo, zezwalające na aborcję płodu w dowolnym momencie ciąży, gdy istnieje podejrzenie wystąpienia zespołu Downa.

d31bbih

Duża w tym zasługa 24-letniej aktywistki, która sama urodziła się z trisomią 21. pary chromosomów. Heidi Crowter mówiła publicznie, że prawo dopuszczające aborcję powiązaną z zespołem Downa jest "bolesne i obraźliwe', bo mówi jej, że "nie jest taką samą osobą jak inni ludzie, nie jest godna takiego samego poziomu ochrony prawnej jak ktoś, kto nie ma zespołu Downa lub innej, niepowodującej śmierci niepełnosprawności".

d31bbih

Podziel się opinią

Share
d31bbih
d31bbih