Trwa ładowanie...
13-04-2015 10:52

Polak w finale międzynarodowego talent show "Aim2Fame"

d1rt5dl

Formuła programu "Aim2Fame" różni się od większości telewizyjnych talent show. Ma charakter międzynarodowy, w przesłuchaniach mógł wziąć udział każdy, kto przesłał swoje nagranie lub zdołał dojechać na jeden z trzech castingów. Odbyły się one w Los Angeles, Walencji i Warszawie. Spośród 2 tys. kandydatów wybrano 200, którzy przeszli do następnego etapu. Podczas castingu Ian Rooth (właśc. Michał Korzeniowski) zaprezentował piosenkę Rihanny "Diamonds" w wersji akustycznej. Wokalista przyznaje, że casting był dla niego stresującym wydarzeniem, także ze względu na fakt, że był wówczas pochłonięty innym projektem muzycznym.

- Stwierdziłem, że po trzech latach przerwy od "The Voice of Poland" to dobry czas, żeby spróbować swoich sił właśnie na rynku międzynarodowym i reprezentować nasz kraj. Udałem się na casting. Wchodzę, a tam czeka produkcja z Los Angeles, Hiszpanii. Nagle trzeba mówić po angielsku, a ja zestresowany. I jeszcze telefon od przyjaciółki, która mówi: "To jest Twoja szansa, spróbuj, to jest ostatni raz, kiedy możesz to zrobić" - relacjonuje Ian Rooth w rozmowie z agencją informacyjną Newseria Lifestyle.

Wokalista i znana polskiej publiczności z serialu "M jak miłość" Iga Krefft znaleźli się w pierwszej dziesiątce. Teraz rywalizują z innymi uczestnikami talent show o liczbę głosów i jak największą liczbę wyświetleń ich castingowych przesłuchań w serwisie YouTube. Wyłoniona w drodze głosowania najlepsza dwudziestka wokalistów wyjedzie na ośmiotygodniowy kurs do Walencji w Hiszpanii. Tam będą się szkolić pod okiem takich sław jak: Jaquel Knight, choreografa Rihanny i Beyonce oraz nauczycieli śpiewu Celine Dion i Whitney Houston. Kurs będzie miał charakter reality show nadawanego w serwisie YouTube. Głosowanie trwa do 20 kwietnia. Ian Rooth ma nadzieję, że polska publiczność pomoże mu przejść do kolejnego etapu.

d1rt5dl

- Wszystko rozgrywa się o głosy widzów i głosy publiczności, polskiej też, ponieważ narodowości powinny się wspierać w takich chwilach. I nie ukrywam, że liczymy na to bardzo mocno. Jest nas 18 osób z Polski, ja obecnie jestem w dziesiątce najlepszych osób, w czołówce plasujemy się jeszcze z paroma innymi osobami. Jest strona, na której można oddawać głosy na nas przez zalogowanie się przez Facebook lub Google+. Wchodzimy na stronę Go4fame.com i tam możemy znaleźć przesłuchania każdej osoby z Polski, oddać głos, klikając "click to vote"- mówi Ian Rooth.

Wyniki głosowania zostaną opublikowane 25 kwietnia. Wybrana przez publiczność dwudziestka pojedzie do Walencji, gdzie po ośmiu tygodniach kursu zostaną wyłonieni czterej zwycięzcy programu. W nagrodę pojada oni do Los Angeles, gdzie stworzą popowy zespół typu boys band lub girls band. Podpiszą także kontrakt na wydanie płyty i wyruszą w międzynarodową trasę koncertową. Show odbywa się w języku angielskim, każdy z jego uczestników musi posługiwać się tym językiem w sposób umożliwiający swobodne śpiewanie i komunikowanie się. Ian Rooth twierdzi, że nie ma z tym problemu.

- Do drugiego etapu nagrałem teledysk, który jest mashupem dwóch utworów: "A Great Big World" i Christiny Aquilery "Say something" oraz Johna Legenda "All of me". Śpiewam w języku angielskim od dziecka tak naprawdę, więc jest to dla mnie chleb powszedni. Oczywiście zdarzają się takie sytuacje, kiedy jest mi trudno, ponieważ nie jest to mój język ojczysty, ale jak to mówią, praktyka czyni mistrza. Wyjeżdżając gdzieś za granicę zazwyczaj potrzebuję takiego tygodnia na przystosowanie się do danej sytuacji - mówi Rooth.

Talent show może także spełnić marzenia fanów Iana Rootha. Każdy, kto weźmie udział w głosowaniu, może bowiem wygrać wyjątkowe nagrody, m.in. bilety dla dwóch osób na koncert grupy One Direction w Belgii.

(fot. AKPA)
Źródło: (fot. AKPA)
d1rt5dl
Oceń jakość naszego artykułu:
Twoja opinia pozwala nam tworzyć lepsze treści.

Komentarze

Trwa ładowanie
.
.
.
d1rt5dl