Trwa ładowanie...

"Ojciec Mateusz": Artur Żmijewski poruszony tragedią przyjaciela

Share
"Ojciec Mateusz": Artur Żmijewski poruszony tragedią przyjaciela
Źródło: AKPA
d1izo5h

Artur Żmijewski co rusz zapewnia, że praca na planie "Ojca Mateusza" sprawia mu wiele przyjemności. Nie tylko dlatego, że ma okazję zarówno występować w hicie Jedynki, jak i go reżyserować. Aktor tworzy z pozostałą częścią ekipy zgrany zespół. Gdy więc okazało się, że jednego z jego członków spotkała tragedia, od razu zaproponował swoją pomoc. Ulubieniec widzów poczuł się poruszony dramatem przyjaciela. Co się stało?

Żmijewski nie kryje smutku z powodu śmierci syna Krzysztofa Grabowskiego - producenta serialu o detektywie w sutannie. Obaj znają się podobno od lat, a ich rodziny, gdy tylko mogą, spotykają się i spędzają razem czas. Teraz znów się zjednoczyły w związku z tragedią, która dotknęła Grabowskiego i jego żonę, Emilię.

Jak możemy dowiedzieć się z "Dobrego Tygodnia", Marek, syn przyjaciela Żmijewskiego, został dotkliwie pobity przez nieznanych sprawców. 31-latek trafił do szpitala, gdzie lekarze walczyli o jego życie. Niestety, bezskutecznie. Obrażenia okazały się zbyt poważne i nie udało się go uratować. Tragicznie zmarły mężczyzna osierocił synka.

d1izo5h

Wobec rodzinnego dramatu Żmijewski nie mógł przejść obojętnie.

- Zadzwonił do Krzysztofa i powiedział, że jeśli tylko z Milką będą czegoś potrzebować, mogą na niego liczyć - zdradziła na łamach tygodnika znajoma obu panów.

Aktor z żoną starają się wspierać przyjaciół, jak tylko mogą. Trudno jednak ukoić ból po stracie najbliższej osoby.

Zobacz także: Artur Żmijewski o serialu "Na dobre i na złe"

Oceń jakość artykułu:
Zależy nam na podnoszeniu jakości naszego dziennikarstwa. Twoja opinia jest dla nas ważna!
d1izo5h

Podziel się opinią

Share

Komentarze

Trwa ładowanie
.
.
.
d1izo5h
d1izo5h