Trwa ładowanie...

Nie takich wrażeń spodziewał się Kędzierski po "Agencie"? "Limit upokarzających czynności mam wykorzystany do końca życia"

Dziennikarz twierdzi, że gdyby nie udział w programie "Agent. Gwiazdy" nie zrobiłby wielu szalonych rzeczy, takich jak skok na bungee. Zapewnia jednak, że w Argentynie wyczerpał limit ekstremalnych doznań do końca życia.

Share

W artykule znajdują się linki i boksy z produktami naszych partnerów. Wybierając je, wspierasz nasz rozwój.

d2n01rd

Piotr Kędzierski dwukrotnie otrzymał propozycję wystąpienia w reality show stacji TVN "Agent. Gwiazdy". Za pierwszym razem odmówił, za drugim zmienił jednak zdanie i postanowił skorzystać z oferty. Twierdzi, że nie żałuje, bo w Argentynie z pozostałą trzynastką uczestników przeżył fajną przygodę.

– Myślę, że samemu nie pojechałbym do Argentyny na tyle czasu i na pewno nie zrobiłbym tylu szalonych rzeczy – powiedział dziennikarz agencji informacyjnej Newseria Lifestyle.

Kędzierski stwierdził, że zadania, które musiał wykonywać jako uczestnik programu "Agent. Gwiazdy" były ekstremalne. Zapewnił też, że raczej nie zdecyduje się na przeżywanie podobnych doświadczeń ponownie, już w prywatnym życiu, poza kamerą.

d2n01rd

– Limit skoków na bungee i innych upokarzających czynności mam już wykorzystany do końca życia. Ja ze sportem jestem na bakier... – dodał Kędzierski.

Oprócz "Kędziora" w drugiej edycji programu "Agent. Gwiazdy" wzięli udział m.in. Olga Frycz, Alan Andersz, Odeta Moro, Jarosław Kret oraz Mateusz Maga. Premiera pierwszego odcinka już we wtorek, 14 lutego, o godz. 21.30.

fot. AKPA AKPA
fot. AKPA Źródło: AKPA

Tu pobierzesz za darmo aplikację Program TV:

icon info

W artykule znajdują się linki i boksy z produktami naszych partnerów. Wybierając je, wspierasz nasz rozwój.

d2n01rd

Podziel się opinią

Share
d2n01rd
d2n01rd