Trwa ładowanie...

Nie może uwierzyć w śmierć koleżanki. Poznały się w show i były bardzo blisko

Poznały się na planie pierwszego sezonu "Sanatorium miłości" i od razu się zaprzyjaźniły. Dlatego Wiesława Kwiatek nie może pogodzić się ze śmiercią Janiny Busk, która była jej bratnią duszą i która odeszła w sobotę 16 lipca. Jej słowa, w których wspomina przyjaciółkę, od razu chwytają za serce.

Share
Wiesława Kwiatek o śmierci Niny BuskWiesława Kwiatek o śmierci Niny BuskŹródło: AKPA, fot: AKPA
d3bwm6y

Smutna wiadomość dla fanów "Sanatorium miłości". Zmarła Janina "Nina" Busk, która już od emisji pierwszego odcinka pierwszego sezonu show TVP stała się ulubienicą widzów. Tuż po zakończeniu emisji programu, w którym występowała Nina, w jej osobowości zauważyli potencjał producenci programu "The Voice Senior". Zaprosili ją, by za kulisami wspierała uczestników i ich rodziny. Nowa rola Niny w muzycznym hicie TVP spotkała się z ogromną aprobatą ze strony widzów.

Nina odeszła 16 lipca w jednym z toruńskich szpitali. Miała 65 lat. Do końca czuwała przy niej córka, która przyleciała z Anglii, oraz jej przyjaciele z programu - Walentyna, Teresa, Wiesia oraz Marek. O smutnej wieści poinformował fanpage "Sanatorium miłości". "Ogromnie smutna wiadomość Odeszła od nas Nina Busk, uczestniczka 1. edycji Sanatorium Miłości. Zapamiętamy na zawsze jej płomienne serce, radość, energię i pasję do życia, którymi dzieliła się z innymi Rodzinie Niny składamy szczere wyrazy współczucia" - napisano na profilu programu.

d3bwm6y

Dalsza część artykułu pod materiałem wideo

Dzięki show TVP znaleźli miłość. Seniorzy i ich drugie połówki

Wiesława Kwiatek z "Sanatorium miłości" nie może pogodzić się ze śmiercią przyjaciółki

Pogrążona w smutku jest przyjaciółka Niny z programu, Wiesława Kwiatek. Obie panie na planie show od razu złapały nić porozumienia i po zakończeniu zdjęć wciąż miały ze sobą intensywny kontakt. Sympatyczna kuracjuszka z pierwszego sezonu hitowego show TVP nie ukrywa, że nie wyobraża sobie teraz swojego życia bez rozmów z przyjaciółką.

- Jestem w rozpaczy i czuję wielką pustkę. Nina była dla mnie jak siostra. Tak zapisałam ją w telefonie. Dzwoniłyśmy do siebie niemal codziennie i godzinami gadałyśmy o wszystkim. Miała bardzo pozytywne podejście do życia, świetne żarty i taki optymizm, którym zarażała innych. Była dla mnie lekarstwem na smutki. Nie dociera jeszcze do mnie to, że już nie odbierze telefonu, i nigdy nie wykasuję jej numeru - powiedziała "Super Expressowi" Wiesława Kwiatek.

Masz newsa, zdjęcie lub filmik? Prześlij nam przez dziejesie.wp.pl
d3bwm6y
Oceń jakość naszego artykułu:
Twoja opinia pozwala nam tworzyć lepsze treści.

Komentarze

Trwa ładowanie
.
.
.
d3bwm6y
d3bwm6y