Monika Olejnik wspomina rozmowę z Kaczyńskim. "Nie powinien się tak zachowywać"

Monika Olejnik i Lech Kaczyński mieli swego czasu ostre spięcie
Monika Olejnik i Lech Kaczyński mieli swego czasu ostre spięcie
Źródło zdjęć: © fot. AKPA

21.07.2021 16:20

Zalogowani mogą więcej

Możesz zapisać ten artykuł na później. Znajdziesz go potem na swoim koncie użytkownika

Monika Olejnik w ostatnim wywiadzie wspomniała o rozmowie z prezydentem Lechem Kaczyńskim w Brukseli, która zakończyła się ich kłótnią po programie. O co chodzi?

Monika Olejnik to znana dziennikarka radiowa, telewizyjna i prasowa. Słynie przede wszystkim z ciętego języka oraz bezkompromisowych wywiadów z politykami w programie "Kropka nad i" w TVN24. Dziennikarka została ostatnio zapytana przez Gazetę.pl o najbardziej pamiętne rozmowy i bez chwili zastanowienia wspomniała o tej z Lechem Kaczyńskim w Brukseli, która miała miejsce w 2008 r.

Po zakończeniu "Kropki nad i" prezydent krzyczał w stronę Olejnik: "Stokrotka, stokrotka, jest pani na mojej krótkiej liście, pożałuje pani tego, wykończę panią, nie obronią pani agenci służb specjalnych Walterowie". To wydarzenie miało widzieć i słyszeć kilkanaście zebranych osób. Sprawa była wtedy na tyle duża, że pisały o niej "Gazeta Wyborcza" czy "Dziennik".

Dziennikarka wspomniała, że Kaczyński zadzwonił do niej później i ją przeprosił za swoje zachowanie. Olejnik przyznała, że "mu wybaczyła". – Pan prezydent nie powinien się zachowywać tak wobec dziennikarki. Zresztą cały świat już o tym napisał. Nie chcę już tego wspominać –powiedziała.

Skąd taki wybuch prezydenta? Miało to rzekomo związek z ówczesnymi atakami na Jarosława Kaczyńskiego.

Olejnik w rozmowie z Gazetą.pl pochwaliła się także, że jako jedyna w Polsce miała program z braćmi Kaczyńskimi w jednym studiu.

Oceń jakość naszego artykułuTwoja opinia pozwala nam tworzyć lepsze treści.
Komentarze (52)
Zobacz także