Trwa ładowanie...

Mikołaj Korol z "Rolnik szuka żony 4" stworzył magiczne miejsce. Klienci nie walą drzwiami i oknami

Mielnik, urokliwa wieś na Podlasiu. Liczy sobie zaledwie 2 tys. mieszkańców. Na próżno szukać tu rozbudowanej oferty gastronomicznej czy wielkich atrakcji turystycznych. A jednak to właśnie w tym miejscu Mikołaj Korol, znany z czwartej edycji "Rolnik szuka żony", zdecydował się założyć winnicę. Odwiedziliśmy to wyróżniające się w tym regionie Polski miejsce.

Mikołaj Korol i jego winnica w MielnikuMikołaj Korol i jego winnica w MielnikuŹródło: AKPA
d3kgftn
d3kgftn

Oto #HIT2023. Przypominamy najlepsze materiały mijającego roku.

Mikołaj Korol był najstarszym uczestnikiem czwartej edycji "Rolnik szuka żony", jednak ujął wtedy widzów pogodą ducha, zawadiackim uśmiechem i energią, której mogliby mu pozazdrościć młodsi koledzy. Był także wyjątkowy pod innym względem: jako pierwszy uczestnik w historii popularnego programu TVP nie trudnił się hodowlą zwierząt gospodarskich ani uprawą zboża, warzyw czy owoców, a produkcją wina.

Dalsza część artykułu pod materiałem wideo

Najbardziej lubiane pary z “Rolnik szuka żony”

Przypomnijmy, że do matrymonialnego formatu show zaproszeni są nie tylko "klasyczni" rolnicy, ale także pszczelarze czy winiarze. Dzięki obecności Mikołaja w 2017 r. w programie widzowie mogli zobaczyć jego winnicę. Trzeba przyznać, że miejsce robi wrażenie.

d3kgftn

Winnicy Korola w Mielniku nie sposób nie zauważyć. To ogromny teren na wzgórzu. Po przekroczeniu bramy można odnieść wrażenie, że w magiczny sposób przenieśliśmy się do Toskanii. W pięknym, drewnianym domu składowane są beczki, a na 6 hektarach ziemi rozpościerają się charakterystyczne krzewy, w oddali widać staw. Przy winnicy działa sklep, w którym można kupić białe i czerwone wina, głównie ze zbiorów z 2020 r.

Winnica Mikołaja Korola w Mielniku materiały prywatne
Winnica Mikołaja Korola w MielnikuŹródło: materiały prywatne

Skąd winnica na Podlasiu? Ponoć kluczem do sukcesu akurat w Mielniku okazały się gleby kredowe. Nieopodal upraw Korola rozpościera się odkrywkowa kopalnia kredy. Pokryte bielą tereny sprawdziły się w przypadku uprawy winorośli.

Kopalnia kredy w Mielniku materiały prywatne
Kopalnia kredy w MielnikuŹródło: materiały prywatne

Przed planowaną wizytą u pana Korola słyszymy od mieszkańców Mielnika, że aby umówić się na degustację i zwiedzanie winnicy, należy wcześniej zadzwonić do właściciela, co niezwłocznie czynimy.

d3kgftn

Okazuje się, że pan Mikołaj jest aktualnie w Drohiczynie (oddalonym od Mielnika 30 minut samochodem). Nie umie powiedzieć, kiedy wróci i nie wyraża chęci umówienia się z naszą grupą na oprowadzanie i opowiedzenie o swoim dziele życia. Zapewnia jednak, że na miejscu jest żona, która może sprzedać nam wino.

Mikołaj i Marta w 2018 r. powiedzieli sobie sakramentalne "tak". Nie poznali się jednak w "Rolnik szuka żony". Korol nie zdecydował się związać z żadną z trzech kandydatek z programu. Po zakończonym show otrzymał stertę listów od pań, które widziały go w telewizji.

Wśród przesyłek była jedna, która go żywo zainteresowała. Jej nadawczynią była młodsza aż o 30 lat mieszkanka tej samej miejscowości. Okazało się, że znali się od dawna, ale jedynie na symboliczne "dzień dobry". Marta, w wieku córki swojego wybranka, szybko przekonała Mikołaja, że jest "tą jedyną". Po kilku miesiącach doszło do zaręczyn, a kobieta zaczęła się wdrażać w tajniki produkcji wina.

d3kgftn

Po dotarciu na miejsce zastajemy wszystkie drzwi zamknięte, a na wejściu wisi kartka, że na wizytę trzeba się umawiać wcześniej, telefonicznie. Gdy dzwonimy pod podany na kartce numer, odbiera wspomniana żona pana Mikołaja i po chwili faktycznie pojawia się przed sklepem.

Pozwala nam wejść pomiędzy krzewy, zrobić zdjęcia i zaprasza do sklepu, gdzie wystawione są butelki z winem. Niestety, szans na degustację i zwiedzanie nie ma, mimo iż okazuje się, że pan Mikołaj zdążył w międzyczasie wrócić do domu. Pani Marta jest niezwykle sympatyczna, ale widać, że poza sprzedażą nie ma wiedzy potrzebnej do pozostania z klientem na dłużej.

W chwili, gdy odwiedzaliśmy winnicę wina od Korola oscylowały w cenach od 40 do 50 zł za butelkę. W sprzedaży było wówczas 5 czerwonych i 5 białych rodzajów, od mniej po bardziej wytrawne. Państwo Korolowie skupiają się na razie na polskim rynku i nie myślą o eksporcie win.

Sklep z winami w winnicy Korola materiały prywatne
Sklep z winami w winnicy KorolaŹródło: materiały prywatne

Na stronie internetowej winnicy opisane są możliwe atrakcje. Oprócz zwiedzania i degustacji można spędzić czas przy ognisku nad stawem. Istnieje też szansa na wieczór z lampką wina na tarasie winiarni i podziwianie zachodu słońca.

d3kgftn

Trudno powiedzieć, czy państwo Korolowie mają na to klientów. My byliśmy jedynymi w przeciągu godziny. Być może gdyby właściciel wykazywał większą chęć zapoznania ludzi z niesamowitym, jak na region Podlasia miejscem, które stworzył, winnica działałaby prężniej.

W najnowszym odcinku podcastu "Clickbait" wskazujemy Najlepsze filmy i seriale, Największe rozczarowania, afery i skandale oraz Największą bekę 2023 roku. Możesz nas słuchać na Spotify, w Google Podcasts, Open FM oraz aplikacji Podcasty na iPhonach i iPadach.

Masz newsa, zdjęcie lub filmik? Prześlij nam przez dziejesie.wp.pl
d3kgftn
Oceń jakość naszego artykułu:
Twoja opinia pozwala nam tworzyć lepsze treści.

Komentarze

Trwa ładowanie
.
.
.
d3kgftn