Michał Rachoń pod lupą KRRiT. Wpłynęła skarga po debacie

Do KRRiT wpłynęła skarga na debatę prowadzoną przez Michała Rachonia
Do KRRiT wpłynęła skarga na debatę prowadzoną przez Michała Rachonia
Źródło zdjęć: © kadr z programu
Urszula Korąkiewicz

10.12.2021 09:24

Zalogowani mogą więcej

Możesz zapisać ten artykuł na później. Znajdziesz go potem na swoim koncie użytkownika

Debata, jaką zorganizowano w TVP po emisji filmu "Bohemian Rhapsody", wciąż odbija się echem. Dyskusji przyjrzy się Krajowa Rada Radiofonii i Telewizji po tym, jak wpłynęła na nią skarga.

TVP w sobotę, 27 listopada, wyemitowała film "Bohemian Rhapsody", z okazji 30. rocznicy śmierci frontmana Queen, Freddiego Mercury’ego. I o ile sam seans niewątpliwie był gratką dla fanów zespołu, o tyle debata, która zagościła zaraz potem na antenie, była prawdziwym kuriozum.

Michał Rachoń wraz z zaproszonymi gośćmi, w tym Piotrem Bernatowiczem, Jędrzejem Kodymowskim, Piotrem Lisiewiczem i Mikołajem Mirowskim, dyskutowali na temat funkcjonowania Mercury’ego w przestrzeni publicznej. W największym skrócie, jej głównym celem było udowodnienie, że można było być znanym gejem i "nie afiszować się" ze swoją seksualnością. "Zupełnie inaczej niż dzisiaj" – zdawał się płynąć wniosek z dyskusji.

W rozmowie podkreślano, że wokalista chciał być znany ze swojej twórczości i kojarzony przede wszystkim z muzyką, a nie tym, co dzieje się w jego życiu osobistym, więc niechętnie poruszał w wywiadach temat swojej prywatności. Przede wszystkim, że nie mówił o swojej orientacji seksualnej. Słusznie, ale w całej dyskusji zabrakło jednej z kluczowych informacji – niemal do końca ubiegłego wieku w Wielkiej Brytanii za "publiczną manifestację orientacji" można było trafić do więzienia.

Punktowano za to, że lider Queen nigdy otwarcie nie mówił o swoim homoseksualizmie i miał "żonę, z którą chciał założyć rodzinę, co byłoby definicją szczęśliwego domu". W rzeczywistości Mary Austin nigdy nie była żoną Freddiego.

Zaraz po debacie w sieci zawrzało. Nie tylko w komentarzach internatów. Głos zabrali także dziennikarze, którzy punktowali absurdalną tezę przyświecającą debacie i wytykali błędy, które padały podczas rozmowy.

Na tym się nie skończyło. Do Krajowej Rady Radiofonii i Telewizji wpłynęła skarga na debatę Michała Rachonia. – Zarzuty dotyczyły skupienia się na orientacji seksualnej, zamiast na twórczości artysty – przekazała rzeczniczka rady, Teresa Brykczyńska.

"Press" informuje, że zgodnie z procedurą, regulator wystąpi do nadawcy (w tym wypadku do TVP) o nagranie i stanowisko w sprawie.

Źródło artykułu:WP Teleshow
Oceń jakość naszego artykułuTwoja opinia pozwala nam tworzyć lepsze treści.
Komentarze (20)
Zobacz także