Trwa ładowanie...
d10b54b

Ma łatkę "byłej Bieniuka". W końcu powiedziała "dość"

Martyna Gliwińska przyznała, że coraz lepiej radzi sobie z hejtem. Wciąż jednak boli ją bezpodstawna krytyka internautów i to, że dla wielu z nich jest po prostu "byłą partnerką Jarosława Bieniuka". - Jestem bardzo wrażliwa na tego typu komentarze - przyznała.
Głosuj
Głosuj
Podziel się
Opinie
Martyna Gliwińska ma dość hejtu pod swoim adresem
Martyna Gliwińska ma dość hejtu pod swoim adresem (ONS.pl)
d10b54b

Dwa lata temu gruchnęła wiadomość, że Jarosław Bieniuk rozstał się z Martyną Gliwińską. Jak donosiły media, Oliwia, najstarsza córka byłego piłkarza, długo walczyła o to, by tata zszedł się z ukochaną. Niestety, starania nastolatki były bezskuteczne. Drogi pary definitywnie się rozeszły. Po pewnym czasie wyszło jednak na jaw, że Gliwińska jest w ciąży z Bieniukiem, a w marcu br. na świat przyszedł ich syn Kazimierz.

Od tej pory maluch jest oczkiem w głowie Martyny. Projektantka wnętrz oszalała na punkcie pociechy i poświęca Kazikowi swój cały czas.

Ostatnio z okazji swoich 30. urodzin Gliwińska udzieliła wywiadu ekipie "Dzień Dobry TVN". Po raz kolejny utwierdziła wszystkich w przekonaniu, że synek to najcudowniejszy prezent, jaki dostała od losu.

d10b54b

- Czuję się pełna nadziei, bo podobno życie zaczyna się po 30. Nie robiłam bilansu z tej okazji, raczej z racji tego, co się wydarzyło w moim życiu. Na pewno Kazik sprawił, że czuję się 100-procentową kobietą. Dzięki niemu czuję się jak dorosła kobieta. Nie jestem też samotną matką, jestem samodzielną matką. Mam pomoc od bliskich, staram się też być aktywna zawodowo - przyznała.

Natalia Siwiec o przyjaźni z córką Jarosława Bieniuka

- Moje marzenie? Przede wszystkim chciałabym realizować się zawodowo. Chcę wychować Kazika na dobrego człowieka i pokazać mu trochę świata. Mam nadzieję, że sytuacja covidowa się uspokoi i będziemy mogli razem podróżować - dodała.

d10b54b

Gliwińska odniosła się też do krytycznych komentarzy, które swego czasu zalały jej profil na Instagramie. Internauci, delikatnie mówiąc, nie podzielali jej zachwytu nad nagą sesją zdjęciową z synem, którą opublikowała w sieci.

- Teraz spotykam się zdecydowanie z pozytywnymi komentarzami, dlatego też jestem na Instagramie. Każdy się tam czymś chwali, a ja tym, co mam najcudowniejsze, czyli synem. Z hejtem radzę sobie coraz lepiej, ale jestem bardzo wrażliwa na tego typu komentarze. Jakoś nauczyłam się z tym radzić, jeśli nie, to idę do specjalistów. Najbardziej dotykało mnie to wszystko, jak byłam w ciąży - stwierdziła.

Projektantka zapewniła na koniec, że chciałaby raz na zawsze odciąć się od przeszłości. Marzy o tym, by ludzie przestali ją szufladkować i oceniać przez pryzmat "byłej partnerki Jarosława Bieniuka".

Masz newsa, zdjęcie lub filmik? Prześlij nam przez dziejesie.wp.pl

d10b54b

Podziel się opinią

Share
d10b54b
d10b54b