Mariusz Szczygieł broni Jandy i punktuje TVP. "Bolszewizm w czystej postaci"

Mariusz Szczygieł broni zaszczepionych gwiazd
Mariusz Szczygieł broni zaszczepionych gwiazd
Źródło zdjęć: © East News

03.01.2021 10:15, aktual.: 03.03.2022 02:21

Zalogowani mogą więcej

Możesz zapisać ten artykuł na później. Znajdziesz go potem na swoim koncie użytkownika

Sprawa szczepień dla ludzi kultury na WUM-ie nie cichnie. Opinia publiczna krytykuje zaszczepione gwiazdy. Powód jest jeden - zrobiły to bez kolejki. Jednak w ich obronie stanął Mariusz Szczygieł. Publicysta nie szczędził też słów krytyki - skierował je w stronę TVP.

18 osób powiązanych ze światem kultury zaszczepiło się na COVID-19 na Warszawskim Uniwersytecie Medycznym w ostatnich dniach 2020 r. Wiadomo już, że w tej grupie są Krystyna Janda, Magda Umer, Maria Seweryn, Wiktor Zborowski i Edward Miszczak. Na jaw będą wychodzić kolejne nazwiska. Opinia publiczna atakuje gwiazdy za poddanie się szczepieniom. Głównie dlatego, że zrobiły to bez kolejki. Cała grupa ludzi kultury tłumaczy, że zaproponowano im udział w akcji promującej szczepienia.

Z krytyką wobec ludzi kultury nie zgadza się Matylda Damięcka, która też dostała propozycję wcześniejszego zaszczepienia się, lecz odmówiła oraz Mariusz Szczygieł. Pisarz stanął w obronie grupy. Pisze wprost o prowokacji, która go oburza. "Sądziłem, że takich prowokacji po upadku komuny nie doczekam. Bolszewizm w czystej postaci" - czytamy w jego wpisie na Instagramie.

Skandale 2020. O nich było naprawdę głośno

Zauważa też, że mocnego ataku na Jandę dopuściły się "Wiadomości" TVP. Działania redakcji serwisu porównuje z medialnymi nagonkami w czasie stanu wojennego. "A już wczorajszy pierwszy materiał 'Wiadomości' TVP bez sprawdzenia u źródła jak to się stało, atak na Krystynę Jandę i wypominanie, że jej teatr dostał dotację, przypomina mi najgorsze materiały TVP w stanie wojennym" - stwierdził.

Szczygieł apeluje, żeby powstrzymywać się od niepotrzebnych i agresywnych komentarzy. Władze WUM-u oświadczyły, że szczepienia dla ludzi kultury przeprowadzono "zgodnie z sugestią NFZ", ponieważ te osoby miały promować szczepienia na COVID-19.

Pisarz dodaje też, że powinniśmy być uczuleni na działania rządu, który może sprowokować praktycznie każdego obywatela, a tym samym nasilić podziały społeczne. "Trudno oprzeć się wrażeniu, że ta władza razem z podległą sobie machiną propagandową jest w stanie dokonać prowokacji na każdym z nas" - ocenił.

Przypomnijmy, że zapisy na szczepienia dla wszystkich mają ruszyć 15 stycznia.

Oceń jakość naszego artykułuTwoja opinia pozwala nam tworzyć lepsze treści.
Komentarze (429)
Zobacz także