Trwa ładowanie...

"Kuba Wojewódzki": Damięcki musiał na oczach żony całować inną kobietę

Gościem ostatniego odcinka programu "Kuba Wojewódzki" był Mateusz Damięcki. Aktor opowiedział o niełatwych sytuacjach, kiedy w pracy spotyka swoją żonę.

Share
Mateusz Damięcki był gościem programu Kuby Wojewódzkiego
Mateusz Damięcki był gościem programu Kuby WojewódzkiegoŹródło: kadr z programu
d44lryw

W ostatnim odcinku programu "Kuba Wojewódzki" gościem był Mateusz Damięcki, który zagrał jedną z głównych ról w filmie "Furioza". Do tej roli przeszedł zaskakującą metamorfozę i z miłego dżentelmena zmienił się w porywczego kibola.

Wojewódzki pytał aktora o jego rolę w "Przedwiośniu", a konkretnie o scenę erotyczną.

- Sceny erotyczne są nawet dla wytrawnego aktora bardzo trudne, bo sięgają takiego poziomu intymności, który jest nie dla wszystkich.

d44lryw

- Jest coś takiego. Kiedyś jak z moją Paulą byłem w kinie, to ją rozśmieszyłem, bo mówię jej: "o, całowałem się z nią ostatnio", "o, z tą też!". Bo akurat była taka scena na castingu.

Lepiej zagrać drag queen, czy kibola? Mateusz Damięcki odpowiada

Żona Damięckiego jest realizatorką i choreografką. Prowadziła próby, na których nie mogło być reżysera. Aktor przyznał, że prowadzi to czasem do nieporozumień. Tak było podczas prób do spektaklu "50 twarzy Greya", gdzie miał pocałować Magdalenę Lamparską.

- Paula siedzi na widowni, koordynuje próbę, a ja podszedłem do Magdaleny Lamparskiej i tak… że się nie dotknęliśmy. Paula mówi "stop, tak będziecie się całować? Tak nie. Zróbcie tak, żeby było przekonująco".

Wojewódzki zapytał w pewnym momencie Damięckiego o jego wpisy w social mediach na tematy polityczne.

d44lryw

- Jestem obywatelem, jak każdy z nas. Robię to, co uważam za stosowne dla mojego kraju, w którym żyję, i w którym żyją moja żona, moje dzieci, moi rodzice, moja siostra, moi przyjaciele […]. Ja robię to, co uważam za stosowne i będę robił to dalej […]. Ostatnio nieco mniej, bo doszedłem do wniosku, że są rzeczy ważne i ważniejsze. Ale jak mnie kopnie w nocy kiedyś… nie syn, nie żona, tylko jak mnie w głowie kopnie i nagle czuję, że po jakimś wybryku, który według mnie nie przystoi na wysokościach naszej władzy, to nie jestem w stanie się od tego odczepić i muszę coś napisać – wyjaśnił Damięcki.

Masz newsa, zdjęcie lub filmik? Prześlij nam przez dziejesie.wp.pl
d44lryw

Podziel się opinią

Share

Komentarze

Trwa ładowanie
.
.
.
d44lryw
d44lryw