Trwa ładowanie...

Katarzyna Skrzynecka masakruje sobie twarz filtrami na Instagramie. Nie widzi tego?

Katarzyna Skrzynecka z uporem maniaka przekonuje internautów, że nie ulepsza swoich zdjęć. Jest to o tyle niezrozumiałe, że już nawet mało obeznane z filtrami osoby widzą, że ze zdjęciami sympatycznej aktorki jest coś "nie tak". Ona idzie w zaparte i publikuje kolejne wideo. Ponownie z filtrami.

Nawet jej fani pytają, kim jest osoba ze zdjęcia Nawet jej fani pytają, kim jest osoba ze zdjęcia Źródło: Instagram
d4h555q
d4h555q

Filtry i programy do przeróbki graficznej stały się prawdziwą plagą Instagrama. Plagą, bo zakłamują rzeczywistość i są nadmiernie wykorzystywane. Można nimi wygładzić skórę, powiększyć oczy, wybielić zęby, wypełnić usta i wyszczuplić twarz. Każdy ma prawo prezentować się światu tak, jak chce. Ale czy niemówienie otwarcie, że coś się "majstrowało" przy zdjęciu jest w porządku?

Dalsza część artykułu pod materiałem wideo

Basia Kurdej-Szatan o zarobkach na Instagramie. Mówi, jak czuje się w roli influencerki

Katarzyna Skrzynecka opublikowała zdjęcie na Instagramie, którym zachęca swoich fanów do śledzenia jej zawodowych poczynań. Tymczasem na fotografii widnieje twarz, na której filtry został tak nieumiejętnie użyte, że efekt jest wręcz groteskowy.

d4h555q

Jest to o tyle przykre, że aktorka jest piękną kobietą i bez tego. Co więcej, znane osoby muszą wziąć odpowiedzialność za to, że obserwują je młode dziewczyny, które powinny wiedzieć, że te płaskie brzuchy i wielkie usta na zdjęciach nie są prawdziwe.

Internauci zauważyli te toporne "ulepszanie" i wytknęli je Katarzynie. Niestety to nie dało jej do myślenia, gorzej: szła w zaparte. Opublikowała kolejny filmik, w którym z wielką determinacją przekonuje, że nic sobie nie dodała i nie odjęła. Nie dość, że filmik jest pokryty filtrem, to jeszcze... wygląda na nim wyraźnie inaczej niż na "podrasowanej" fotografii. Myślicie, że kiedyś spojrzy prawdziwe w oczy?

 b Licencjodawca
Katarzyna Skrzynecka na agencyjnym zdjęciu i na swoim InstagramieŹródło: Licencjodawca

W najnowszym odcinku podcastu "Clickbait" bierzemy na warsztat finały tegorocznej Eurowizji, rozprawiamy o "Yellowstone" z Kevinem Costnerem oraz polecamy trzy książki, od których nie będziecie mogli się oderwać w maju. Możesz nas słuchać na Spotify, w Google Podcasts, Open FM oraz aplikacji Podcasty na iPhonach i iPadach.

Masz newsa, zdjęcie lub filmik? Prześlij nam przez dziejesie.wp.pl
d4h555q
Oceń jakość naszego artykułu:
Twoja opinia pozwala nam tworzyć lepsze treści.

Komentarze

Trwa ładowanie
.
.
.
d4h555q