Trwa ładowanie...
d39mcjx

Julia Wróblewska wróciła na terapię. "To nic strasznego"

Julia Wróblewska miała dłuższą przerwę w psychoterapii, ale już wróciła do regularnych spotkań ze specjalistką. W długim wpisie na Instagramie tłumaczyła, na czym to polega i zachęcała ludzi z podobnymi problemami, by nie zwlekali z szukaniem pomocy.
Głosuj
Głosuj
Podziel się
Opinie
Julia Wróblewska wróciła do regularnej psychoterapii
Julia Wróblewska wróciła do regularnej psychoterapii (ONS.pl)
d39mcjx

Julia Wróblewska to 21-letnia aktorka znana ostatnio z "M jak Miłość", ale jej kariera trwa już od 15 lat. Debiutowała w komedii romantycznej "Tylko mnie kochaj". Po latach wspominała: "Jako 6-latka zostałam wystawiona na czerwony dywan. Nikt nie powiedział mi jak i co mam robić. Zostawili mnie z tym samą".

Obejrzyj: Julia Wróblewska opowiada o terapii: "Ta choroba jest jak wirus"

Wróblewska już wcześniej przyznała się do korzystania z pomocy psychiatry. W najnowszym wpisie na Instagramie wyznała, że wróciła do regularnych spotkań i opisała ich kulisy.
Młoda gwiazda wyznała, że przechodzi terapię psychodynamiczną.

d39mcjx

"Zaczęłam od poznania się z moją terapeutką i opowiedzeniem o tym, dlaczego zgłosiłam się do psychiatry, co utrudnia mi funkcjonowanie i przedstawiałam powoli moją przeszłość" - wyznała Wróblewska, która następnie przepracowuje złe emocje.

"Terapeutka próbuje je wywoływać. To tak, jakbym emocje, których nie chcę czuć, całe życie wrzucała za tamę. Jeśli tama się rozbije, a bez leczenia na pewno w końcu puści, zaleją mnie. (…) Czuję się niekomfortowo, ale nie zagraża to mojemu życiu i gdy w końcu wszystkie przepracuję, będę mogła być szczęśliwa" – napisała młoda aktorka.

Julia Wróblewska wróciła do regularnej psychoterapii ONS.pl
Julia Wróblewska wróciła do regularnej psychoterapii (ONS.pl)

Wróblewska podkreśliła, że "to nic strasznego", ale trzeba się nastawić na dyskomfort, bo "mówienie o tym, co was boli i myślenie o tym, by to przepracować, jest cholernie trudne".

d39mcjx

"Jak już kiedyś pisałam: 'Niewyrażone emocje nigdy nie umierają. Zostają zakopane żywcem, aby powrócić później w znacznie gorszej postaci'. Moje wróciły i muszę ten ciężar znieść".

Wróblewska wyznała, że po 2 latach czuje się lepiej i lepiej rozumie siebie, swoje emocje i zaburzenie.

"Leczenie jest trudne, ale nie jest niemożliwe i tylko wy możecie sobie pomóc" – skwitowała aktorka.

d39mcjx

Podziel się opinią

Share
d39mcjx
d39mcjx