Trwa ładowanie...

Jan Kliment namiętnie objął żonę. Zrobili mu zdjęcie

Uczestnicy "Tańca z gwiazdami" Jan i Lenka Klimentovie to jedna z najbardziej statecznych par w polskim show-biznesie. Nie wstydzą się publicznie okazywać swojej miłości. Tak było na jednej z imprez.

Lenka i Jan Klimentovie zdobyli popularność dzięki "Tańcowi z gwiazdami"Lenka i Jan Klimentovie zdobyli popularność dzięki "Tańcowi z gwiazdami"Źródło: Kapif
djfjv4q
djfjv4q

Tancerka Lenka Klimentova poznała Jana w wieku 10 lat na warsztatach tanecznych dla dzieci, które on prowadził. Między nimi jest 15 lat różnicy. Parą zostali w 2009 r., już po jego rozwodzie z tancerką Laurą Hafner. Zaręczyli się w Portoryko, a pobrali w czeskiej Ostrawie. Doczekali się syna, mają też dwa psy. Ich związek kojarzy im się z trzema tańcami.

- Byłoby to połączenie salsy, tanga i rumby. Jest trochę zabawy i dużo energii, trochę kłótni i namiętności, seksu i romantycznych chwil - mówiła Lenka w rozmowie z "Vivą!".

Dalsza część artykułu pod materiałem wideo

Znane pary ze sporą różnicą wieku

Oboje mają ogniste temperamenty. Ona jest zodiakalnym Baranem, a on Bykiem.

djfjv4q

- Porządnie się kochamy i porządnie się kłócimy. Czasem trzeba przeczyścić atmosferę, ale potem jak pięknie się godzimy - stwierdziła żona.

W mediach społecznościowych często publikują domowe tańce pełne pasji i namiętności. Sami przyznają, że jako profesjonalni tancerze mają dużo większą tolerancję dla intymnych gestów. To, co u jednych może wywoływać rumieniec, dla nich pozbawione jest podtekstu seksualnego.

Niedawno Klimentovie wybrali się na galę kampanii promującej profilaktykę zdrowotną: "Zadbaj o siebie - badaj się regularnie". Lenka założyła zmysłową przezroczystą suknię. Jan nie mógł odmówić sobie odrobiny czułości, stąd jego ręka znalazła się znacznie poniżej biodra ukochanej.

Lenka i Jan Klimentovie pobrali się w 2016 r. Kapif
Lenka i Jan Klimentovie pobrali się w 2016 r.Źródło: Kapif

W najnowszym odcinku podcastu "Clickbait" rozmawiamy o "Czasie krwawego księżyca" i prawdziwej historii stojącej za filmem Martina Scorsese, sprawdzamy, czy jest się czego bać w "Zagładzie domu Usherów" i czy leniwiec-morderca ze "Slotherhouse" to taki słodziak, na jakiego wygląda. Możesz nas słuchać na Spotify, w Google Podcasts, Open FM oraz aplikacji Podcasty na iPhonach i iPadach.

Masz newsa, zdjęcie lub filmik? Prześlij nam przez dziejesie.wp.pl
djfjv4q
Oceń jakość naszego artykułu:
Twoja opinia pozwala nam tworzyć lepsze treści.

Komentarze

Trwa ładowanie
.
.
.
djfjv4q