BB: Ja mam wrażenie, że, wbrew pozorom, Kijuc wcale się nie zmienił. On nadal robi jakiś dziwny, ukryty happening, jak ,,Konstrukt". Zaszywa w pozornie nacjonalistyczno-patriotyczno-prawicowym produkcie jakieś dziwne symbole i drugie dna. Bo zobacz, idąc chociażby ,,tropem kaszubskim" - jeden z ,,chłopaków" ma ksywkę Ryży. Ryży, to w tym kraju, jest jedynie Donek. Pomijam już, że to jakieś chore rozwarstwienie, albo pędzimy tych Żydów, (co jest oczywiste, patrząc na slogany i nawiązania), albo przygarniamy Kaszubów na łono narodu. Może sobie to wymyślam, oczywiście, bo jestem jakimś uprzedzonym liberalnym lemingiem, ale mnie się zdawało, że to jednak historia o silnym wydźwięku nacjonalistycznym - chyba, że to tylko bujda, sztafaż, podoklejane pozerskie łatki, żeby trafić z produktem do nowego czytelnika, polskiego skinheada, którego prosty kult siłypróbuje się nobilitować, zawiązując go wstęgą z biało-czerwonej flagi.