Internauci miażdżą Magdalenę Ogórek pod jej postem. Wystarczył jeden komentarz

Magdalena Ogórek poprawia internautkę na Twitterze
Magdalena Ogórek poprawia internautkę na Twitterze
Źródło zdjęć: © AKPA | AKPA

16.10.2023 12:34, aktual.: 16.10.2023 16:52

Zalogowani mogą więcej

Możesz zapisać ten artykuł na później. Znajdziesz go potem na swoim koncie użytkownika

Wybory już za nami, wciąż jednak czekamy na ostateczne wyniki. Na ten moment największą liczbę głosów otrzymało PiS. Wczoraj, tj. 15 października miało również miejsce referendum ogólnokrajowe. To właśnie ten temat wywołał niemałe poruszenie na profilu Magdaleny Ogórek na Twitterze. Pod postem prezenterki rozpętała się burza.

Te wybory przejdą do historii. Jednym z powodów jest niesamowicie duża frekwencja. 15 października w głosowaniu wzięło udział aż 72,9 proc. ludzi. To piękne, co potrafią zrobić Polacy, kiedy się zrzeszą w walce o przyszłość kraju. Za tak liczne przybycie i za oczekiwanie czasem w kilku godzinnych kolejkach, dziękowały rodakom Barbara Kurdej-SzatanKatarzyna Grochola.

Dalsza część artykułu pod materiałem wideo

Wczoraj miało miejsce nie tylko głosowanie na posłów do sejmu i senatu, ale również referendum. Polegało ono na podzieleniu się swoją opinią na tematy zapisane na karcie do głosowania. Jeszcze przed wyborami powszechnie było wiadomo, czego one będą dotyczyły. Nie chcąc uczestniczyć w referendum, trzeba było oznajmić to komisji. Wówczas nie otrzymywało się dodatkowej karty do głosowania i tym samym nie liczyło się do frekwencji. Jeśli natomiast ktoś pobrał kartę, a nie oddał głosu, wówczas do frekwencji już się liczył.

Jak pokazują wyniki, w referendum udział wzięło 40 proc. głosujących. Jeśli wynik ten się utrzyma i nie osiągnie 50 proc., wówczas wyniki głosowania referendalnego nie będą wiążące dla władz. Swoje niezadowolenie na temat zaistniałej w niedzielę sytuacji w komisji wyborczej wyraziła Magdalena Ogórek. Prezenterka napisała na Twitterze: "Przed chwilą w Warszawie nie otrzymałam karty referendalnej, musiałam się o nią upomnieć!".

Jedna z internautek skomentowała: "Ja w tą bajkę nie wierzę". Ogórek pospieszyła z odpowiedzią, była krótka i wymowna: "Tę". Chodziło o drobny błąd, który wkradł się w komentarz kobiety. Widząc to internauci nie pozostawili suchej nitki na prezenterce. Piszą: "Nie jest pani w studio TVP. Widzę robienie z Polaków idiotów to nie tylko Pani praca ale i hobby", "Magda, a jak będzie poprawnie? Spakowałaś już tą torbę? Czy, spakowałaś już tę torbę?", "Czyli z resztą zdania się zgadzasz?", "Poprawianie kogoś to oznaką braku wychowania", "Rozumiem że założyłaś skargę i zadzwoniłaś po policję, czy tylko propagandę siejesz?".

Magdalena Ogórek nie odniosła się już do żadnego z komentarzy.

Media, zakupy, reklama – Twoja opinia jest dla nas ważna. Wypełnij ankietę i wypowiedz się już dziś.

W najnowszym odcinku podcastu "Clickbait" sprawdzamy, jak bardzo Netflix zmasakrował "Znachora", radzimy, dlaczego niektórych seriali lepiej nie oglądać w Pendolino oraz żegnamy się z "Sex Education", bo chyba najwyższy już czas, nie? Możesz nas słuchać na Spotify, w Google Podcasts, Open FM oraz aplikacji Podcasty na iPhonach i iPadach.

Oceń jakość naszego artykułuTwoja opinia pozwala nam tworzyć lepsze treści.
Komentarze (162)
Zobacz także