Trwa ładowanie...
db6nlir

Gessler trudno było znieść córkę właścicielki. Jednak to szefowa zawiodła ją najbardziej

Magda Gessler nie miała przed sobą łatwej rewolucji. W Cudawiankach do problemów z lokalem doszły problemy rodzinne. Jednak właścicielka restauracji zawiodła restauratorkę najbardziej na koniec.
Głosuj
Głosuj
Podziel się
Opinie

Treści redakcyjne są całkowicie niezależne.Wspierasz nasz rozwój, kupując produkty z linków lub boksów zamieszczonych w tekście.

Magda Gessler z trudem porozumiewała się z córką właścicielki
Magda Gessler z trudem porozumiewała się z córką właścicielki (kadr z programu)
db6nlir

Magda Gessler w Cudawiankach przy krakowskich Plantach tradycyjnie zaczęła od testowania menu. Początkowo spodobały się jej zdrowe propozycje z karty, zamówiła m.in. tartę z łososiem i zupę z gruszki i pietruszki. Schody zaczęły się już przy przystawce. Swojski smalec i ogórki były dobre, ale domowo wypiekany chleb niesmaczny i niedoprawiony. Dalej było gorzej. Sałatka z dynią była mdła i za słodka, podobnie bez smaku była tarta. – Smak tu jest na poziomie dziecka lat 3. Czy tu gotują dzieci? Liczę, że stek nie będzie słodki. – rzuciła Gessler z przekąsem. Stek nie był, ale był za to twardy i żylasty Lekko poirytowana zaczęła komentować też styl restauracji. – Cudawianki, a na głowach wianki sztuczne, niedobrze… Kwiaty też jak na Święto Zmarłych…

Okazała się najbardziej wkurzoną klientką – rzucił kelner. Cóż, aż dziw, że zadowoleni jakoś nie wracali do lokalu. Magda Gessler postanowiła zapytać o sytuację w Cudawiankach szefa kuchni. Gdy się zbliżył, od razu skrzywiła się i powiedziała potem dyskretnie, że czuje brzydki zapach. - No jest dosyć mocno odczuwalna nuta potu – potwierdził kelner. Gessler zaczęła wyrzucać właścicielce, jak może gotować ktoś, kto nie czuje zapachu. Następnego dnia Piotr się zreflektował i okazało się, że jest całkiem niezłym kucharzem. Dodatkowo restauratorka odkryła skarb lokalu, panią Jadzię, która robi pyszne desery.

   kadr z programu
(kadr z programu)

Po rozmowie z właścicielką Gessler stwierdziła. – Nie ma pani ekipy, na którą może liczyć. Córka ma duży tupet. Nikt nie traktuje tego poważnie prócz pani. Właścicielka ze łzami w oczach przyznała rację. – *Przytłoczyło mnie to. Przerosły mnie obowiązki *– wyznała Alina. Do tego doszła Danusia, która nie szczędziła mamie uszczypliwości. - Kłócą się o sprawy prywatne i zawodowe, to przeszkadza, zaburza pracę – mówiła jedna z kelnerek.

db6nlir

Na zachętę Magda Gessler zaprosiła na zakupy na targu, oczywiście w celu zdobycia produktów na kolację. Po powrocie i uporaniu się z bałaganem oznajmiła że Cudawianki będą swojskie, nawiązujące do przeszłości miasta, kuchnia galicyjska, z kiełbasą, bigosem i maczanką krakowską, a nazwę zmieni na Kiełbasę i Sznurek. Właścicielce zrzedła mina, ale posłusznie się zastosowała do poleceń.

   kadr z programu
(kadr z programu)

Największym problemem była córka właścicielki, która dogryzała nie tylko matce, ale komentowała uszczypliwie pod nosem Gessler. Nie podobały jej się zmiany, nie chciała uczestniczyć w rewolucjach. W końcu doszło do sprzeczki. - To jest jak dziecko, które jest i trzeba się nim zająć – tłumaczyła Danusi konieczność włożenia pracy w restaurację. - Nie do końca trafia do mnie to porównanie. Restaurację można oddać komuś, dziecko nie. Mama nie słuchała moich rad, gdy mówiłam, żeby tego miejsca nie otwierać – odparła Gessler studentka medycyny. Na takie dictum restauratorka poleciła, by dziewczyna w ogóle odsunęła się od pracy w restauracji. - Mam poczucie że straciłam mamę przez restaurację, nie słuchała moich rad, nie mogłam porozmawiać na moje tematy prywatne. Rodzina zeszła na dalszy plan – mówiła potem smutno Danusia. Choć jej motywy można było próbować zrozumieć, zachowanie młodej dziewczyny wzburzyło nawet widzów.

Na szczęście udała się i promocja, i kolacja. Goście byli zachwyceni swojskimi daniami podanymi w nietypowy sposób. - Pomysł mógłby być dobry, a jest niedopracowany. Restauracja nie może się oprzeć na czterech danaich – komentowała uparcie Danusia. Jej sceptycyzm nie zepsuł jednak wszystkim humoru i nie przyćmił sukcesu.

   kadr z programu
(kadr z programu)

Gdy Gessler wróciła po kilku tygodniach, pojawił się problem. – Grałam z panią jak zespół, pomogłam, a pani zgłasza potem votum nieufności. Na Facebooku ogłasza pani plebiscyt, która nazwa jest lepsza, pisze, że nie czuje klimatu, nie podoba się nazwa, Cudawianki były lepsze. Jak tak można *– wygarnęła rozczarowana restauratorka. Właścicielka próbowała zaprzeczać i przeprosić, ale się nie udało. Jej wpisy wciąż istniały. Ostatecznie Gessler zupełnie straciła zaufanie. Zaznaczyła jednak, że prócz bigosu jedzenie było naprawdę dobre. – *Kuchnia jest niezła, ale nie wiem, co tu zastaniecie. Właścicielka jest niestabilna emocjonalnie, więc może jakieś cuda i wianki – podsumowała przy wyjściu. Oglądaliście ten odcinek?

   kadr z programu
(kadr z programu)

Oglądaj swoje ulubione programy za darmo na komputerze, telefonie i telewizorze! Sprawdź WP Pilot!

icon info

Treści redakcyjne są całkowicie niezależne.Wspierasz nasz rozwój, kupując produkty z linków lub boksów zamieszczonych w tekście.

db6nlir

Podziel się opinią

Share
db6nlir
db6nlir