Trwa ładowanie...
dpd705g

Finał "Mam talent". Hołownia podsyca plotki o starcie w wyborach. Kto wygrał?

- Po raz ostatni zatańczmy tango na balustradzie życia - powitał współprowadzącego Marcin Prokop. Hołownia, oklaskiwany nieco bardziej niż zwykle przez zgromadzonych w studio widzów, w odpowiedzi potwierdził ostatecznie, że to w istocie jego ostatni występ przed kamerami programu. A potem razem zabrali się za czynienie aluzji do startu Hołowni w wyborach.
Głosuj
Głosuj
Podziel się
Opinie
Szymon Hołownia poprowadził finał programu "Mam talent" po raz ostatni
Szymon Hołownia poprowadził finał programu "Mam talent" po raz ostatni (PAP)
dpd705g

Bardzo zauważalna była nietypowa dla Szymona Hołowni, zwłaszcza po 12 latach pracy przy "Mam talent", trema w początkowym fragmencie programu. Oraz wypowiedziany nieco innym tonem wyraz "prezydium", którym określił zasiadających w jury programu Agnieszkę Chylińską, Małgorzatę Foremniak i Agustina Egurrolę.

Dlaczego to "prezydium" wydaje się znaczące? Tajemnicą poliszynela jest fakt, iż po zakończeniu pracy w "Mam talent" Hołownia ma ogłosić start kampanii prezydenckiej. Każde więc jego słowo wypowiedziane podczas finału programu było analizowane bardziej, niż występy dziesiątki finalistów. I być może tylko dzięki temu i komentarzom prowadzącym, zapowiadający się na najnudniejszy w historii finał dało się w ogóle oglądać.

Prokop ma talent

"Wracamy po przerwie niczym Jolanta Pieńkowska do TVN24" był kolejnym z jaśniejszych punktów wieczoru. Słowa Marcina Prokopa nawiązywały w tym wypadku do oświadczenia stacji ws. powrotu dziennikarki do telewizji po długim urlopie, na jaki się udała po quasi-politycznej aferze z przewożeniem męża w bagażniku samochodu.

dpd705g

Żart z koleżanki po fachu był jednak jedynie wyjątkiem, w repertuarze, jaki Prokop przygotował na ten wieczór. Kolejnego uczestnika zapowiedział z użyciem słowa "exposé", czym zasłużył sobie na wymowne spojrzenie kolegi po fachu. Po występie Jana Szynala i piosence "Ulecz mnie", Hołownia odparł zaś do uczestnika: "Naprawimy służbę zdrowia, nie martw się Janku".

W czynieniu aluzji do potencjalnej decyzji o kandydowaniu na prezydenta RP pomogła też nieco Agnieszka Chylińska, która nawiązała do imienin swojego ojca:

Chylińska: Pozdrawiam mojego tatę Andrzeja w jego imieniny.
Hołownia: Ja też pozdrawiam wszystkich Andrzejów. Wszystkich.
Prokop: Tego też?
Hołownia: Tak, tego też.

"Decyzja w maju"

Następny żart Prokopa z politycznych aspiracji Hołowni miał miejsce na moment przed ostatnim występem finału. To właśnie wtedy bezpośrednio nawiązał do faktu, iż o Hołowni w ostatnich tygodniach było, a w najbliższych tygodniach będzie głośno za sprawą okładek najważniejszych polskich tygodników. Chwilę później, przed decydującym momentem programu, dodał, że on swoją decyzję "podejmie w maju" (wybory prezydenckie w 2015 roku odbyły się w maju, a kolejne, w 2020, odbędą się między 28 kwietnia i 23 maja - przyp. red.).

dpd705g

Jedyne czego w finale więc zabrakło to oficjalnej deklaracji przyszłego polityka. Zabrakło tylko: "Tak, kandyduję".

Miast tego Hołownia w dość wzruszający sposób pożegnał się z widzami, obiecując, że niemal dokładnie za tydzień poinformuje o swoich dalszych decyzjach zawodowych. Można jednak przypuszczać, że deklaracja "Znajdziecie mnie w Polsce", a także żart z przyznania posady polskiego ambasadora w Mongolii Marcinowi Prokopowi są wystarczającym potwierdzeniem, że Hołownia faktycznie w wyborach prezydenckich 2020 wystartuje.

Kto wygrał?

Po podliczeniu głosów oddanych za pośrednictwem SMS-ów i formularza w internecie okazało się, że zwycięzcami tej edycji programu "Mam talent" zostali Marysia i Julian. Co ciekawe, na podium znaleźli się wyłącznie uczestnicy związani z gimnastyką i kulturą fizyczną.

dpd705g

Podziel się opinią

Share
dpd705g
dpd705g