PublicystykaFilipowi Chajzerowi puściły nerwy: "Żeby los był dla tego tępaka łaskawy"

Filipowi Chajzerowi puściły nerwy: "Żeby los był dla tego tępaka łaskawy"

Filipowi Chajzerowi puściły nerwy: "Żeby los był dla tego tępaka łaskawy"
Źródło zdjęć: © ONS.pl

15.03.2016 13:31, aktual.: 15.03.2016 18:55

Zalogowani mogą więcej

Możesz zapisać ten artykuł na później. Znajdziesz go potem na swoim koncie użytkownika

Widzowie wciąż nie kryją podziwu dla Filipa Chajzera, dla którego powrót do roli prowadzącego program "Mali Giganci" był niewątpliwie jednym z najtrudniejszych egzaminów w życiu. Przypomnijmy, że 16 lipca 2015 roku w wypadku pod Płońskiem zginął Maksymilian, jego 9-letni syn. Chłopiec, który podróżował autem z dziadkiem, nie przeżył zderzenia z naczepą tira stojącego na poboczu drogi.

Zrozpaczony tragedią prezenter niemal natychmiast zniknął z telewizji i show-biznesu. Kilka miesięcy temu młody dziennikarz postanowił stawić czoła problemom i powoli wrócić do swoich obowiązków. Od początku mógł liczyć nie tylko na wsparcie rodziny i przyjaciół, ale również wiernych fanów, którzy podziwiali jego odwagę i wierzyli, że prezenter poradzi sobie z osobistą tragedią.

Niestety, są też i tacy, którzy nie potrafią uszanować spokoju Chajzera i za wszelką cenę starają się mu przypomnieć o niedawnej tragedii. Choć gwiazdor TVN stara się przeważnie nie reagować na zarzuty pod swoim adresem, tym razem nie potrafił utrzymać nerwów na wodzy i podzielił się na Facebooku jednym z krzywdzących komentarzy.

- Panie Chajzer Smierc syna niczego Nie Nauczyla! Wyglada na to ze Nawet POmoga w robieniu karieru. Ale sPOtka pana Nastepna tragedia i to nie jedna! Do puki Doputy nie zacznie Pan szanowac inych Pana Syn nie zazna sPOkoju ! - napisano (zachowano oryginalną pisownię).

Jak można się domyślić, prowadzący "Małych Gigantów" nie krył zdenerwowania i nie zostawił na autorce opinii (lub właścicielu fałszywego konta) suchej nitki.

- To bardzo dla mnie trudne, ale wkleję posta od uroczej brunetki (...). Mam nadzieję, że to pomoże zrozumieć Państwu, ile siana można mieć w pustym łbie... To może być moja albo Twoja sąsiadka, uśmiechnięta, uczynna, miła a pod deklem... takie zło. Żeby los był dla tego tępaka łaskawy... - skomentował.

Obraz
© (fot. AKPA)

Pod wpisem Chajzera błyskawicznie pojawiły się komentarze osób, które próbowały wesprzeć i podnieść dziennikarza na duchu. On sam również postanowił podziękować internautom za słowa otuchy.

- Z całego serca dziękuję za wasze wsparcie. To dla mnie bardzo ważne. Wiedzieć, że nie jestem sam w obliczu takiej bezmyślności. Bezcenne wręcz. Nie umiem i nie chcę opowiadać czy publicznie okazywać tego co czuję. Walczę o każdy kolejny dzień z całej mojej siły. Na szczęście mam jej coraz więcej. Takich wiadomości jak ten post dostaję kilka w miesiącu. Nie chcę nawet wiedzieć co dzieję się w komentarzach na szmatławych portalach. Mogę się tylko domyślać. Dzięki wam jednak mocno wierzę w to, że ludzi dobrej woli jest więcej. Dzięki jeszcze raz! - napisał Filip Chajzer (zachowano oryginalną pisownię).

Po kilkunastu godzinach i tysiącach komentarzy na Facebooku, dziennikarz zamieścił kolejny post. Tym razem jednak opublikował przeprosiny autorki wiadomości.

- Szanowny Panie Chajzer Jest mi Ogromnie Przykro ze obraziłam Pana i Pana uczucia. Nie jestem w stanie wytłumaczyć co mną kierowało Nie znam Pana i nie miałam żadnych powodów żeby wpisać tak bezmyslny i obrazliwy wpis, Moje bezmyslne zachowanie sprawiło Panu wielu bolu! Jedynie co mogę zrobić To Bardzo serdecznie i z glebi serca Pana Przeprosić! Bo Pan nie zasłużył na żadną zniewagę!! Będę się modlić, żeby Pan mi wybaczył!! Jeszcze raz bardzo bardzo serdecznie Pana przepraszam - napisano (zachowano oryginalną pisownię).

- Jest i finał tej smutnej historii. Chyba nie najgorszy. Puenta? Nikt w internecie nie jest anonimowy, a słowa, nawet wirtualne, mogą zadawać najgorsze ciosy, w samo serce. Koniec - podsumował Chajzer na Facebooku.

Oceń jakość naszego artykułuTwoja opinia pozwala nam tworzyć lepsze treści.
Komentarze (8)
Zobacz także