Filip Chajzer w siódmym niebie. Jego kebaby sprzedają się jak ciepłe bułeczki

Filip Chajzer sprzedaje kebaby
Filip Chajzer sprzedaje kebaby
Źródło zdjęć: © AKPA
oprac. IRO

07.04.2024 08:53, aktual.: 07.04.2024 09:13

Zalogowani mogą więcej

Możesz zapisać ten artykuł na później. Znajdziesz go potem na swoim koncie użytkownika

Filip Chajzer może nie jest najlepszym tancerzem, ale jako szef punktu gastronomicznego zaliczył mocny start. Ogonek po serwowanego przez niego niemieckiego kebaba nie miał końca, mimo że cena niekoniecznie zachęca. Niektórzy mają tylko problem z bułkami.

Filip Chajzer jest obecnie związany z Polsatem, w którym niebawem poprowadzi nową wersję teleturnieju "Idź na całość". Przygodę ze stacją zaczął od udziału w "Tańcu z gwiazdami". Zakończyła się dla niego klapą, choć ambicji nie można było mu odmówić.

"Myślałem, że brak talentu da się przezwyciężyć ciężką pracą. Trenowałem codziennie od początku lutego. Z sobotami i niedzielami. Niestety, jak widać, myliłem się" - wyznał w mediach społecznościowym po tym, jak odpadl z programu.

Dalsza część artykułu pod materiałem wideo

Widełki cenowe

Filip Chajzer realizuje się także jako biznesmen. 5 kwietnia otworzył w Warszawie budkę z kebabem o nazwie "Kreuzberg Kraft Kebap", nawiązującej do berlińskiej dzielnicy Kreuzberg ze słynnymi tureckimi przysmakami.

- Na przełomie lat 80. i 90. mój ojciec malował ściany w Berlinie Zachodnim i tam pierwszy raz jadłem dönera. Potem za każdym razem, zamawiając kebaba, nigdy nie uzyskałem tego, co wtedy w Berlinie. W związku z tym wraz z trójką zapaleńców i fanów kebaba rozkładaliśmy berlińskie kebaby na molekuły [...]. Za każdym razem wracając z Berlina cieszyłem się, że nie znalazłem kebaba idealnego, bo wtedy musiałbym coś kopiować. A tak stworzyliśmy nową jakość - mówił na otwarciu, cytowany przez Eskę.

Kebab Chajzera zasmakował Warszawiakom. Nie odstraszyły ich ceny, które wahają się od 32 zł do 44 zł w zależności od wielkości i rodzaju "wkładki".

Znalazł się powód do narzekania

"Sprzedaliśmy wszystko. [...] Nie spodziewałem się takiego uderzenia klientów. Kolejka od rana do nocy. Pięknie dziękuję za cierpliwość. Dziś, kiedy po raz drugi spotkałem tę samą parę w kolejce, a krótka nie była, poczułem radość. Wracają! My wracamy we wtorek. Robimy sosy, mięso się marynuje, kroimy warzywa, bułki jadą z Berlina" - pochwalił się z soboty na niedzielę prezenter.

Jedno budzi tylko u niektórych internautów zdziwienie.

"Nie wiem, czy jest się czym chwalić, że bułka do kebaba jedzie 600 km" - można przeczytać pod postem Filipa Chajzera.

W 52. odcinku podcastu "Clickbait" rozwiązujemy "Problem trzech ciał" Netfliksa, zachwycamy się "Szogunem" na Disney+ i wspominamy najlepsze seriale 2023 roku nagrodzone na gali Top Seriale 2024. Znajdź nas na Spotify, Apple Podcasts, YouTube, w Audiotece czy Open FM. Możesz też posłuchać poniżej:

Oceń jakość naszego artykułuTwoja opinia pozwala nam tworzyć lepsze treści.
Komentarze (15)
Zobacz także