Egurrola przechodził trudny czas. Telefon od ojca wiele zmienił

Agustin Egurrola wiele lat nie miał żadnych relacji z ojcem
Agustin Egurrola wiele lat nie miał żadnych relacji z ojcem
Źródło zdjęć: © fot. Kapif

12.04.2023 14:26, aktual.: 12.04.2023 16:34

Zalogowani mogą więcej

Możesz zapisać ten artykuł na później. Znajdziesz go potem na swoim koncie użytkownika

Agustin Egurrola to obecnie gwiazda TVP za sprawą programu "Dance Dance Dance". Jednak ostatnimi czasy jego głównym zmartwieniem było zdrowie ojca.

Agustin Egurrola jakiś czas temu otrzymał telefon od 90-letniego ojca, który mieszka na Kubie. Gwiazdor już po głosie poznał, że nie czuje się on najlepiej. Problem w tym, że na miejscową służbę zdrowia nie ma co liczyć. Zakupienie lekarstw czy umówienie się na wizytę do lekarza graniczy tam z cudem. Potwierdził to zresztą sam Egurrola w rozmowie z "Dobrym Tygodniem". - Jest to po prostu niemożliwe. Trudno sobie to wyobrazić, ale tam nie da się żyć - stwierdził juror "Dance Dance Dance".

Choć media donosiły w przeszłości, że tancerz długo nie miał najlepszej relacji z ojcem, w ostatnich latach zaczął ją odbudowywać. Gazeta poinformowała, że Egurrola natychmiast poleciał do ojca i postanowił na początku roku zabrać go do Warszawy. Senior na trzy miesiące zamieszkał z rodziną syna i mógł liczyć na jego wsparcie.

- Poszedłem do geriatry, zrobiliśmy kompleks badań i okazało się, że ma bardzo dobre wyniki, jedynie jest kłopot z kręgosłupem, ale to zwyrodnienie - wyznał gwiazdor TVP.

Dalsza część artykułu pod materiałem wideo

Ojciec i syn odetchnęli z ulgą. Potem zaczęły się szczere rozmowy. Egurrola przyznał, że bał się usiąść z ojcem twarzą w twarz.

Cały czas myślałem o emocjach, o tym, że wybuchnę, powiem za dużo i za mocno, zbyt dosadnie. Chciałbym zapytać, dlaczego nie było go w moim życiu i odzywa się, teraz kiedy potrzebuje pomocy - wyznał Egurrola. Choreograf sprawę z ojcem przepracowywał na terapii i to pozwoliło mu spojrzeć inaczej na rzeczy.

Egurrola mieszkał na Kubie do piątego roku życia, ale potem wyjechał z mamą do Warszawy. Bardzo brakowało mu ojca. - Jako mały chłopiec do wszystkich obcych mężczyzn mówiłem "tato" - mówił w jednym z wywiadów. Ojciec pojawił się w jego życiu, gdy Agustin był już dorosłym mężczyzną.

W najnowszym odcinku podcastu "Clickbait" szkalujemy "Johna Wicka 4", wychwalamy "Sukcesję" i zastanawiamy się, gdzie zniknął Jim Carrey (i co, do cholery, wywinął tym razem?). Możesz nas słuchać na Spotify, w Google Podcasts, Open FM oraz aplikacji Podcasty na iPhonach i iPadach.

Źródło artykułu:WP Teleshow
Oceń jakość naszego artykułuTwoja opinia pozwala nam tworzyć lepsze treści.
Komentarze (1)
Zobacz także