ycipk-jiu0el

Dominika Tajner rozwodzi się z Michałem Wiśniewskim. Dobrze to rozegrała

Dominika Tajner zawsze żyła w cieniu Michała Wiśniewskiego. Nie epatowała życiem prywatnym. Nie umawiała się z paparazzi. Nic więc dziwnego, że nie liczyła na litość widzów i nie poszła w ślady koleżanek z branży, które życiem prywatnym walczyły o sympatię telewidzów.
Głosuj
Głosuj
Podziel się
Opinie
Michał Wiśniewski wniósł pozew o rozwód. Dominika Tajner bardzo to przeżywa.
Michał Wiśniewski wniósł pozew o rozwód. Dominika Tajner bardzo to przeżywa. (ONS.pl)
ycipk-jiu0el

Dominika Tajner jest dziś na ustach całej Polski. Niewyróżniająca się dotychczas z tłumu i unikająca medialnego rozgłosu czwarta żona Michała Wiśniewskiego trafiła na okładki plotkarskiej prasy. Powód? Ogłosiła rozwód z charyzmatycznym czerwonowłosym liderem Ich Troje.

Nie nam osądzać, po czyjej stronie leży wina za rozpad małżeństwa. Nikt z nas nie wie, co tak naprawdę działo się za drzwiami domu państwa Wiśniewskich. Ale jedno możemy już teraz stwierdzić z całą pewnością: Tajner nie zachowała się jak rasowa celebrytka. A mogła, i za to należą jej się brawa.

ZOBACZ WIDEO: Michał Wiśniewski: Jestem człowiekiem, który nigdy żadnej żony nie zostawił

ycipk-jiu0el

Ten ostatni piątek

Przypomnijmy, że jeszcze w piątek Dominika występowała na parkiecie "Dancing with the Stars. Taniec z gwiazdami". Od jurorów otrzymała zaledwie 11 punktów (na 30 możliwych).

Równie słabo poradzili sobie Justyna Żyła, Czadoman, youtuber Gimper oraz Mariusz Węgłowski. Walka o pozostanie w programie była naprawdę zacięta. Widzowie zdecydowali jednak, że to żona Wiśniewskiego opuści program. Podczas występu przewróciła się i rzeczywiście to mogło być powodem ich decyzji.

ycipk-jiu0el
ONS.pl
Podziel się

W tym momencie celebrytka z krwi i kości zalałaby się łzami, przepraszając za popełnione błędy i dziękując całej produkcji za wsparcie. Ale nie Tajner. Wzięła porażkę na klatę i z klasą pożegnała się z publicznością. Nie było płaczu. Przyjęła kwiaty. Był uśmiech i żal, że przygoda z programem się skończyła. I tyle.

Nastąpiło tąpnięcie

Minęły cztery dni. We wtorek coś pękło. Tajner opublikowała na swoim profilu na Facebooku jedno zdanie: "Kochani, mój mąż złożyły pozew o rozwód!" (zachowano oryginalną pisownię). Po chwili wpis zniknął, ale jak wiadomo - w internecie nic nie ginie. Media zaczęły żyć tą informacją i rozpisywać się na temat ewentualnych powodów rozstania pary.

ycipk-jiu0el

Tabloidom szybko udało się ustalić, że pozew najprawdopodobniej został złożony już w ubiegłym roku. Najczęściej mówi się o listopadzie 2018 r. Jak zapewnia "Super Express", sprawa jest już w sądzie, choć nie ma jeszcze wyznaczonej daty rozprawy. Tajner musiała o tym wiedzieć. I gdyby była klasyczną celebrytką, "rozegrałaby" to zupełnie inaczej.

ONS.pl
Podziel się

Żona Wiśniewskiego mogła pójść dobrze utartym i znanym w show-biznesie szlakiem. Wystarczyłoby, że podczas trwania "Tańca z gwiazdami" wyznałaby przed kamerami, jak bardzo jest nieszczęśliwa. Przyznać, że mąż postanowił się z nią rozwieść, a w show Polsatu pragnie na nowo odkryć swoją kobiecość.

W końcu historia programu zna podobne przypadki. Wszystkie panie, które zdecydowały się na ten krok pod publiczkę, mają dziś na półce upragnione trofeum - Kryształową Kulę.

ycipk-jiu0el

Nic skomplikowanego

Mechanizm jest prosty. Skrzywdzona kobieta szlocha do kamery, zwierzając się ze swoich problemów. Widzowie kochają ckliwe historie i uwielbiają przyglądać się dramatom. Na tej zasadzie działają wszystkie reality-show i programy na świecie. Nic odkrywczego.

Współczucie osób zasiadających przed telewizorami (a jest ich kilka milionów) przekłada się na SMS-owe i internetowe głosowanie. Bo przecież trzeba wesprzeć zapłakaną uczestniczkę, która w show szuka pocieszenia w tym trudnym czasie. Po kilku odcinkach gwiazda staje się czarnym koniem danej edycji i w cuglach wygrywa cały program.

Tajner nie chciała iść tą drogą. Nawet przez sekundę nie dała po sobie poznać, że w jej małżeństwie dzieje się coś złego. A musiało się dziać. Trudno bowiem uwierzyć, że Wiśniewski złożył pozew po jednej kłótni. Sprawa musiała narastać, co zresztą potwierdziła sama Dominika.

ycipk-jiu0el

Nie pisnęła ani słówkiem. Mało tego, dwa dni przed jej ostatnim występem w "Tańcu z gwiazdami" nagrała z mężem wideo, w którym oboje kpili z doniesień o kryzysie. Jednocześnie zapewnili, że wszystko jest w porządku.

- Chcielibyśmy powiedzieć po prostu, że robimy swoje i chyba dobrze, że mamy, co robić. Dominika spełnia swoje marzenia… Radzimy sobie w życiu - powiedział Wiśniewski do kamery.

Inni mogą się od niej uczyć

Wszystko wskazuje na to, że z bólem serca robiła dobrą minę do złej gry. Tak jak później mówiła, zależało jej, aby wszystko jak najdłużej utrzymać w tajemnicy. Nie chciała grać problemami małżeńskimi, by zdobywać głosy widzów. To ewenement w świecie show-biznesu, który nastawiony jest na skandale. Inni mogą się od niej uczyć. I właśnie za to należy jej się szacunek.

ONS.pl
Podziel się
ycipk-jiu0el
ycipk-jiu0el
0
komentarze
Głosuj
Głosuj
0
Wow!
0
Ważne
0
Słabe
0
Straszne
Trwa ładowanie
.
.
.

ycipk-jiu0el