''Alkohol mam już za sobą''
Pod koniec zeszłego roku pisaliśmy o Michale Milowiczu (tutaj)
i Tomaszu Bajerze (tutaj)
, grających w komedii Olafa Lubaszenki „Chłopaki nie płaczą”. Jednak to nie jedyni aktorzy, którzy dzięki temu kultowemu filmowi zapadli widzom głęboko w pamięć. Czy zastanawialiście się kiedyś, co słychać u legendarnego Gruchy?
Postać mało rozgarniętego gangstera i właściciela pamiętnego swetra, w którego wcielił się Mirosław Zbrojewicz, już w dniu premiery przeszła do historii polskiej komedii.
Jednak w odróżnieniu od swoich kolegów z planu aktor nie spoczął na laurach i dziś jest jednym z najbardziej zapracowanych artystów.
Debiutował 31 lat temu
Postać Gruchy nie była pierwszą rolą w jego karierze. Urodzony 25 lutego 1957 roku aktor zadebiutował przed publicznością w roku 1981, chwilę po ukończeniu stołecznej PWST.
Zbrojewicz występował z powodzeniem na wielu polskich scenach, m.in. w Warszawie czy Zielonej Górze. Przed kamerą zagrał jednak po raz pierwszy dopiero w 1989 roku.
Był to film Magdaleny Łazarkiewicz zatytułowany „Ostatni dzwonek”, a Zbrojewicz wcielił się w nim w postać strażaka.
Grucha przyniósł mu popularność
Obdarzony dość dyskusyjną urodą został odtwórcą ról charakterystycznych. Przez całe lata 90. wcielał się w ochroniarzy, gangsterów i mundurowych. Szybko zyskał opinię utalentowanego i pracowitego aktora.
Popularność przyniosły mu role w kasowych komediach Olafa Lubaszenki, a zwłaszcza w „Chłopaki nie płaczą”, gdzie* zagrał twardogłowego gangstera Gruchę.*
Cierpiący na czasową amnezję, mało roztropny bohater to obok Laski, syna „króla sedesów”, czy Bolca (Michał Milowicz)
najbardziej kultowa postać filmu.