Trwa ładowanie...

Anna Kalczyńska rozpłakała się na wizji. To było dla niej zbyt wiele

Anna Kalczyńska nie mogła powstrzymać łez na antenie. Prezenterka "Dzień Dobry TVN" wyjaśniła w ostatniej rozmowie, co spowodowało jej reakcję.

Share
Anna Kalczyńska od lat jest prezenterką "Dzień Dobry TVN" Anna Kalczyńska od lat jest prezenterką "Dzień Dobry TVN" Źródło: fot. Akpa
d25omz9

Anna Kalczyńska od kilku lat jest współprowadzącą "Dzień Dobry TVN". Jej partnerem na antenie jest Andrzej Sołtysik. W jednym z ostatnich wydań programu prezenterka nieoczekiwanie wzruszyła się na antenie. Kalczyńska w ten sposób zareagowała na historię ukraińskich sierot, które znalazły się w pod opieką SOS Wiosek Dziecięcych w Polsce.

O emocjach, jakie wtedy czuła, opowiedziała w rozmowie z Plejadą.

- Te dzieciaki mówiły, że marzą o tym, by jak najszybciej wrócić do ojczyzny. A Ukraina przecież każdego dnia jest niszczona. Rosjanie bombardują kolejne miasta i obracają je wniwecz. Odbudowanie ich nie będzie łatwe i zajmie lata. To jasne, że te dzieci nie wrócą do swoich domów w przeciągu najbliższych tygodni czy miesięcy. Ich marzenia legły w gruzach. Dosłownie. I to mnie tak bardzo wzruszyło i poruszyło - przyznała.

Anna Kalczyńska nie kryła emocji na antenie fot. TVN
Anna Kalczyńska nie kryła emocji na antenieŹródło: fot. TVN

Kalczyńska przyznała, że mocno angażuje się w śledzenie informacji o wojnie w Ukrainie. Właściwie nie rozstaje się z telefonem. Nie dość, że ją to uspokaja, to jeszcze daje jej poczucie pewnej kontroli.

d25omz9

Kobieta każdego wieczoru modli się o pokój. Jednak miewa dni, gdy powątpiewa w to, czy dobro zwycięży. Stąd niełatwo jest jej prowadzić program w takim, a nie innym czasie.

- W "Dzień Dobry TVN" pokazujemy rzeczywistość Polaków tu i teraz. A ona jest taka, że, mimo wybuchu wojny w Ukrainie, musimy chodzić do pracy, zarabiać pieniądze i wzmacniać naszą gospodarkę targaną kryzysami. Inaczej nie będziemy w stanie nieść pomocy innym. Dlatego co rano staramy się budzić naszych widzów uśmiechem, pocieszać ich, dawać im siłę i podtrzymywać w nich optymizm – powiedziała. 

ZOBACZ TEŻ: Relacja z ulic Kijowa. "Wielu odchodzi, ale są też tacy, którzy chcą pozostać"

Masz newsa, zdjęcie lub filmik? Prześlij nam przez dziejesie.wp.pl
d25omz9
Oceń jakość naszego artykułu:
Twoja opinia pozwala nam tworzyć lepsze treści.
d25omz9
d25omz9