Agata Młynarska była gwiazdą Polsatu. Nie zaprosili jej na galę

Agata Młynarska w 2006 r. zaczęła pracę w Fundacji Polsat
Agata Młynarska w 2006 r. zaczęła pracę w Fundacji Polsat
Źródło zdjęć: © AKPA | AKPA

07.12.2022 12:27

Zalogowani mogą więcej

Możesz zapisać ten artykuł na później. Znajdziesz go potem na swoim koncie użytkownika

Gdy gwiazdy bawiły się na 30-leciu telewizji Polsat, Agata Młynarska oglądała galę na laptopie, w swoim domu. Prezenterka napisała kilka słów o swoich doświadczeniach ze stacją i zwróciła się do prezesa, Zbigniewa Solorza.

Agata Młynarska swoją medialną karierę zaczynała w TVP i przez wiele lat była związana właśnie z telewizją publiczną. W 2006 r. zaczęła pracę w Fundacji Polsat, a niedługo później tworzyła nowe formaty w stacji. Była producentką wielu programów, konferansjerką podczas koncertów i festiwali organizowanych przez Polsat, rzeczniczką prasową festiwalu Sopot TOPtrendy czy gospodynią programów - m.in. "Jaka ona jest" w Polsat Cafe. Teraz Młynarska współpracuje z konkurencją, czyli grupą Discovery.

Młynarska na Instagramie opublikowała zdjęcie z 20-lecia stacji, które organizowano w Teatrze Wielkim. Wtedy poznała "pana Przemysława", swojego przyszłego męża. Na 30-leciu stacji tej pary jednak zabrakło.

Dalsza część artykułu pod materiałem wideo

"10 lat temu, podczas jubileuszowej gali 20 lecia #polsat, stojąc na scenie Teatru Wielkiego wypatrywałam Pana Przemysława. Odnalazł mnie podczas krojenia urodzinowego tortu u boku prezesa Zbigniewa Solorza. Przyszedł po mnie, wziął za rękę i tak razem idziemy już przez te 10 lat" - napisała Młynarska. "Panem Przemysławem" jest przedsiębiorca Przemysław Schmidt, którego poślubiła w marcu 2014 r.

"W stronę Polsatu patrzę z sentymentem i wdzięcznością. Wszak to właśnie dzięki Polsatowi mogłam rozwijać swoje zawodowe ambicje, współtworzyć największe koncerty, festiwale, programy. Uczyć się fachu na nowym, nieznanym komercyjnym gruncie. No i poznałam mojego przyszłego męża" - wspomina.

Młynarska zwróciła się do Solorza: "Dziękuję Panie Prezesie za to, co w ten jubileuszowy wieczór szepnąłeś mi do ucha (...). To prawda - jest Pan Marzycielem i niech nie przestaje Pan nim być. Szkoda, że nie możemy dzielić z Panem osobiście radości z tego jubileuszu. Może dostaniemy zaproszenie na 40-lecie!".

W komentarzu pod wpisem dziennikarka potwierdziła, że zaproszenia na galę nie otrzymała. "Jest pani wielką kobietą z klasą" - piszą internauci. I punktują: "Zawsze powtarzam, że świat jest mały i nie znamy dni, kiedy na naszej drodze zawodowej, życiowej znów stanie osoba z przeszłości… stąd tak ważne są relacje i godne kończenie wszelkich relacji, związków".

Źródło artykułu:WP Teleshow
Oceń jakość naszego artykułuTwoja opinia pozwala nam tworzyć lepsze treści.
Komentarze (61)
Zobacz także