Dramat Figury u Lisa, czyli ciąg dalszy spowiedzi przed kamerami
Mogłoby się wydawać, że u Tomasz Lisa widzieliśmy już wszytko. Były gwiazdy "M jak Milość" w roli ekspertów przy okazji wstrząsającej sprawy Magdy z Sosnowca, był mistrz politycznej prowokacji, czyli Janusz Korwinn-Mikke w sprawie paraolimpiady, a ostatnio nawet ulubienica plotkarskiej prasy Monika Richardson starająca się chociażby dojść do głosu w spawie Kongresu Kobiet. I jeśli ktokolwiek myślał, że Tomasz Lis nie może posunąć się już dalej w pogoni za tematami tabliodowej prasy i sprowadzaniu swojego publicystycznego programu do roli sensacyjnego show był w ogromnym w błędzie. Wczorajszy gość programu, czyli najsłynniejsza ostatnio ofiara przemocy domowej Katarzyna Figura pobiła dotychczasowych gości na łeb, dokonując publicznej spowiedzi przed dobrodusznym gospodarzem programu i zebraną widownią.