Laura Samojłowicz pewnie najadła się strachu. Niedawno pojawiły się bowiem doniesienia, że jej fochy na planie serialu Hotel 52 będą miały swoje konsekwencje. Fakt podawał, że producenci postanowili ukarać Samojłowicz i okroić jej rolę, by rzadziej pojawiała się na planie.
Sprawę udało się jednak rozwiązać pokojowo. Tygodnik Twoje Imperium donosi, że wystarczyła rozmowa z aktorką.
Rzeczywiście, mieliśmy problemy z porozumieniem się z panią Samojłowicz. Ale wspólnie udało się nam je rozwiązać, bo aktorka wreszcie poszła po rozum do głowy, więc nie będzie konieczne ograniczanie jej roli - powiedziała tygodnikowi Olga Kwiecińska-Kaplińska z Akson Studio.
Nie wiadomo, jak producenci serialu nakłonili Laurę do zmiany zachowania, ale, jak widać, użyli skutecznych argumentów.